Propozycja resortu: lekarze rodzinni będą mogli wykonywać proste zabiegi. Ale czy zechcą?

Ministerstwo Zdrowia rozważa umożliwienie lekarzom rodzinnym wykonywanie prostych zabiegów i badań. Przesunięcie ich ze szpitalnych ambulatoriów ma usprawnić funkcjonowanie lecznic oraz obniżyć koszt takich świadczeń. Lekarze POZ są za, o ile poza dodatkowymi obowiązkami dostaną i pieniądze.

O tym, że w resorcie myśli się o rozszerzeniu obowiązków lekarzy rodzinnych mówił 22 lutego w Sejmie wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.

Jak stwierdził jeszcze w tym roku resort będzie bardzo poważnie rozmawiał z NFZ oraz ze świadczeniodawcami o zakresie i warunkach wykonywania poszczególnych zabiegów w ramach świadczeń realizowanych w chirurgii jednego dnia, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz przez lekarzy rodzinnych.

Ci ostatni zdaniem ministra mogli by wykonywać najprostsze zabiegi. - Na wiosnę tego roku będziemy rozmawiali o zmianie dotyczącej pewnej kategoryzacji poszczególnych zabiegów i ich przeniesieniu, ale to wymaga też zmian w podstawowej opiece zdrowotnej - zapowiedział Neumann.

Idzie wiosna, będą rozmowy
O przesunięciu zabiegów do kolejnych szczebli służby zdrowia mówiła już pod koniec 2012 r. prezes NFZ Agnieszka Pachciarz podczas relacjonowanego (11 października) przez portal rynekzdrowia.pl spotkania z dziennikarzami. Zapowiedziała wtedy, że zmiany nastąpią po pierwszym kwartale 2013 r.

Jak mówiła nam szefowa NFZ przy kontraktowaniu świadczeń premiowane będą poradnie, które umożliwiają kompleksowe leczenie, m.in. oferujące dostęp do gabinetów diagnostyczno-zabiegowych, co pozwoli na wykonanie części zabiegów, np. chirurgicznych, ortopedycznych, ginekologicznych i laryngologicznych, w trybie ambulatoryjnym.

Na takie rozszerzenie zakresu możliwości badań i diagnozowania w POZ od 8 lat czeka Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia.

- Nie nazwalibyśmy jednak pomysłu ministerstwa przejęciem niektórych kompetencji szpitali czy AOS, a raczej rozszerzeniem zakresu kompetencji w POZ w postaci regulacji umożliwiających nam wykonywanie dodatkowych badań w naszych poradniach - mówi nam Iwona May, członek zarządu PPOZ.

Jak wyjaśnia dzięki temu pacjent, po pierwsze - nie będzie musiał stać w długich kolejkach do AOS, a po drugie - do AOS powinien trafiać chory już taki, który został zdiagnozowany przez lekarza rodzinnego, który nie potrzebuje kolejnego skierowania na badania, tylko konkretnego działania.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH