Prof. Zembala: transplantologia w Polsce wciąż niedocenianą możliwością Prof. Zembala: transplantologia w Polsce wciąż niedocenianą możliwością. Fot. PTWP

Transplantologia jest w Polsce wciąż niedocenianą możliwością - ocenił w środę (24 stycznia) w Zabrzu podczas uroczystości z okazji Dnia Transplantologa kardiochirurg, b. minister zdrowia prof. Marian Zembala. Transplantacja to jest alternatywa dla śmierci - mówił z kolei pacjent 14 lat po przeszczepie serca.

W 2017 r. w Polsce przeszczepiono 1531 organów, najwięcej od 2012 r., ale wciąż pozostajemy w tyle w porównaniu do wiodącej w tym zakresie Hiszpanii.

- Transplantologia jest wciąż niedocenianą możliwością. Polska mentalność jest troszkę taka, że jak czegoś nie przypominamy, to po 2-3 miesiącach jest taki błogostan, to nam wygodnie zostawić, niech transplantologia żyje swoim życiem. Tymczasem trzeba ciągle przypominać, że nie jest bez znaczenia, czy w ciągu miesiąca uratujemy dzięki transplantacji 30 czy 130 chorych - powiedział dziennikarzom prof. Marian Zembala, który sam przeprowadził wiele udanych przeszczepów.

- Tu nie ma alternatywy, tu jest uczciwa walka o życie, oczywiście ona się wiążę z pewną pracą. Wylicza się, że w oddziałach intensywnej terapii jest 4-krotnie więcej potencjalnych dawców z udokumentowaną śmiercią mózgu; uważa się, że pobrań mogłoby być 2,5 raza więcej, gdybyśmy przestrzegali tego, co robią w Barcelonie, Rotterdamie, Berlinie - dodał.

- Dzień Transplantologa jest nie tylko okazją do fanfar, ale i do przypomnienia, czego brakuje - zaznaczył.

- Takie kraje, jak wiodąca Hiszpania potrafi dojść do 40 dawców na milion, czyli prawidłowo się tam identyfikuje, przeprowadza cały proces i doprowadza do przeszczepienia. My oscylujemy wokół ok. 15 dawców na milion mieszkańców w województwie, 14 w kraju, jest naprawdę jeszcze dużo do zrobienia - powiedział regionalny koordynator Poltransplantu dr Wojciech Saucha.

Na spotkaniu byli obecni pacjenci po przeszczepach, wśród nich oczekujący na nowe serce ponad 2 lata 14-letni Kryspin, który w środę miał opuścić szpital po udanym zabiegu, 8-letnia Laura, 3 tygodnie po transplantacji serca, czy 6-letnia Julia z Kalisza, oczekująca na serce już 330 dni. - Nudzi mi się - oświadczyła pytana o to, jak się czuje. Jej rodzice nie tracą nadziei, że dawca dla córki się znajdzie. W sumie w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu przeszczepiono już serca 96 dzieciom, w tym trojgu poniżej 1. roku życia, najmłodsze miało 6 miesięcy.

Na spotkaniu był też Jan Malinowski z Gliwic, 11 lat po przeszczepie, od lat wcielający się przed Bożym Narodzeniem w Mikołaja, by odwiedzić dzieci w Śląskim Chorób Serca. - Wiele tygodni wcześniej zaczynam zapuszczać brodę, bo musi być prawdziwa - opowiadał. - A to jest rzadkością wśród Mikołajów - zaznaczył, dziękując mu, prof. Zembala.

W zabrzańskim ośrodku dokonano też w ostatnich miesiącach dwóch udanych retransplantacji serca. - Serce ulega procesowi przewlekłego odrzucania, który powoduje, że naczynia wieńcowe zarastają i to serce ponownie staje się niewydolne. W przypadku dzieci z uwagi na inną, niedojrzałą budowę układu odpornościowego, jest większa tolerancja dla narządów, u nich proces odrzucania trwa dłużej, jest dużo lepsze przeżycie i dużo lepsza trwałość narządów - wyjaśnił dr Michał Zembala, który przeprowadził zabiegi retransplantacji. 

Anna Gumułka (PAP)

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH