Prof. Sadowski: będę pierwszy, by poddać się walidacji Prof. Jerzy Sadowski; FOT. PTWP

- Zawsze byłem zwolennikiem jasno określonych standardów w medycynie i jasno określonych procedur. Wprowadzanie walidacji wymaga zobiektywizowanych kryteriów, natomiast wydaje mi się, ze nadchodzi czas, by rzeczywiście realnie o tym pomyśleć - mówi nam prof. Jerzy Sadowski, kardiochirurg, którego zapytaliśmy o celowość wprowadzenia oceny jakości pracy chirurgów.

Rynek Zdrowia: - Czy celowym byłoby wprowadzenie okresowej walidacji umiejętności chirurgów opartej o wyniki leczenia, w tym odnoszącej się także do kompetencji wynikających z wieku?
Prof. Jerzy Sadowski: - Patrząc na mój przypadek - ale oczywiście nie tylko, gdyż w moim otoczeniu wciąż są praktykujący chirurdzy w wieku nawet powyżej 80 lat - uważam, że podejście do roli i miejsca w systemie lekarzy seniorów wykonujących zawód po przejściu na emeryturę powinno ulec wyraźnemu przewartościowaniu. To wynika ze zmian jakim podlega i społeczeństwo i sama medycyna.

Każdego dnia kwalifikuję do operacji pacjentów i wiem, że wiek metrykalny dziś jest wtórnym kryterium oceny naszego stanu zdrowia. Wszystko zależy od naszych genów, od stylu życia i wielu innych czynników. Bardzo często mam do czynienia z pacjentami w tym samym wieku metrykalnym, ale kompletnie różniącymi się wiekiem biologicznym. To samo dotyczy lekarzy.

Każdy z nas obserwuje wokół siebie współczesnych 50-60- czy 70-latków, którzy są w pełni sił witalnych. Kiedy zaczynałem swoją przygodę z kierowaniem Kliniką, graniczny wiek pacjenta kwalifikowanego do operacji kończył się przed 70-tką, a dziś z powadzeniem operujemy pacjentów po 85 roku życia. Zatem, nawet w kardiochirurgii granica wieku operowanych pacjentów przesunęła się o blisko 20 lat.

Świat się zmienia i w medycynie, i wokół niej. Zawód lekarza nie ma limitu wieku, prawo wykonywania zawodu lekarza jest bezterminowe i to my sami powinniśmy podjąć odpowiedzialną decyzje o rezygnacji z zawodu. Mówię oczywiście wyłącznie w swoim imieniu, bo wiem co czuję i jak oceniam swoje psychofizyczne możliwości.

Na pewno będąc odpowiedzialnym lekarzem nigdy nie postawiłbym na szali zaufania, jakim obdarzył mnie pacjent, oddając w moje ręce swoje życie. Doświadczenie, które mam pozwala mi kalkulować takie przeprowadzenie zabiegu, by wybrać opcję najlepszą dla pacjenta.

Nie jestem w żaden sposób przeciwny jakiejkolwiek obiektywnej walidacji możliwości psychofizycznych lekarzy. To byłby godny i obiektywny sposób oceny i zakładam też, ze uczciwy lekarz nie miałby z tym żadnego problemu. W mojej ocenie warto by było też prowadzić statystki powikłań w każdej grupie wiekowej lekarzy, bo być może brak doświadczenia okazałby się na koniec jednak najważniejszym faktorem zaistniałych powikłań pooperacyjnych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH