Coraz częściej słyszy się o wyjazdach dzieci z ciężką wadą serca do kliniki w Monachium na leczenie operacyjne. Rodzice dowiadują się z mediów, że polskie ośrodki nie są w stanie wyleczyć ich pociech, a czas oczekiwania na operację w naszym kraju zagraża zdrowiu małych pacjentów.

Zdaniem prof. Janusza Skalskiego, kierownika Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie-Prokocimiu, taka sytuacja wytworzyła się po wyjeździe do monachijskiej kliniki prof. Edwarda Malca, który wcześniej kierował krakowską kliniką. Poniżej opinia prof. Skalskiego, którą portal rynekzdrowia.pl chce rozpocząć dyskusję o tym problemie.

Prof. Janusz Skalski dla rynkuzdrowia.pl:

„Prof. Edward Malec ma opinię świetnego specjalisty, szczególnie jeżeli chodzi o leczenie zespołu niedorozwoju lewego serca. Wokół profesora zgromadziła się grupa ludzi, działających w jednej z fundacji. Są to niezwykle zagorzali fani, którzy robią profesorowi swoisty marketing.

Po wyjeździe prof. Malca ilość wykonywanych w Krakowie operacji jest porównywalna, a ich wyniki są jednymi z najlepszych na świecie. U nas dzieci z zespołem niedorozwoju lewego serca rzadko umierają. Jest to bardzo ciężka wada. Jej leczenie, co najmniej trzyetapowe, jest bardzo złożone i mozolne. Pacjent nigdy nie będzie w pełni zdrowy, ale można liczyć na wieloletnie przeżycie w komforcie fizycznym.

To raczej niemieccy rodzice powinni przywozić do nas swoje dzieci na operacje, a nie odwrotnie. W tym roku na 23 operacje wykonane w krakowskiej klinice, tylko 2 zakończyły się niepomyślnie. Mało który ośrodek na świecie ma tak dobre wyniki.

Zespół niedorozwoju lewego serca na Zachodzie jest wskazaniem do aborcji. W Polsce, ze względu na religię, kulturę czy po prostu mniej wykonywanych badań prenatalnych niż na Zachodzie, dzieci z tą chorobą rodzi się więcej niż w krajach zachodnich. Rocznie w całej Europie rodzi się ich stokilkadziesiąt, z tego aż ok. 80 w Polsce, dlatego mamy doświadczenie, a to przekłada się na wyniki operacji.

Nieprawdą jest, że u nas dzieci oczekują na operacje wad serca w dużych kolejkach. Większość dzieci musi ze względów medycznych mieć przerwę pomiędzy etapami leczenia, a nie z powodu kolejki. Dzieci wymagające szybkiej interwencji operowane są natychmiast. To kłamstwo, że dzieci czekają tak długo, że zagraża to ich życiu.

Często informacje o długim oczekiwaniu wynikają z postawy niektórych, roszczeniowo nastawionych rodziców. Co się stało z naszym społeczeństwem, gdzie solidarność społeczna? Czy dziecko, które może poczekać musi być zoperowane, kiedy w tym czasie inne umrze?

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH