Prof. Gut: z przypadkami podejrzeń zakażenia Ebolą postąpiono prawidłowo

Z pojedynczymi przypadkami podejrzeń zakażenia wirusem Ebola w Polsce postąpiono prawidłowo, a to świadczy o odpowiednim przygotowaniu - ocenił prof. Włodzimierz Gut z NIZP-PZH. Według niego, liczba specjalistycznych kombinezonów musi być dostosowana do zagrożenia.

W piątek (10 października) konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych prof. Andrzej Horban ocenił, że nie jesteśmy przygotowani na leczenie chorych z Ebolą. Wskazywał m.in. na zbyt małą liczbę specjalistycznych kombinezonów ochronnych dla personelu medycznego. 

Prof. Włodzimierz Gut z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny w rozmowie z PAP podkreślił, że być może powodem takiej wypowiedzi prof. Horbana była próba pozyskania w ten sposób dodatkowych środków finansowych na wyposażenie. 

Jak ocenił prof. Gut, w pojedynczych przypadkach pacjentów z podejrzeniem zakażenia wirusem Ebola, np. w Cieszynie, postąpiono prawidłowo, a to świadczy o odpowiednim przygotowaniu służb medycznych.

Prof. Gut zaznaczył, że postępowanie z pacjentem z Ebolą lub podejrzeniem tej choroby, oznacza "ścisłe procedury, każdorazową zmianę ubrania, ale też ogromne koszty opieki nad takim chorym". - Kwoty, które są przeznaczane w ciągu jednego dnia na takiego pacjenta są nieprawdopodobne w stosunku do opieki nad "normalnym" pacjentem. Dlatego wybrane zostały szpitale do opieki specjalistycznej - mówił ekspert. 

- Nikt nie zawiezie chorego z podejrzeniem Eboli do szpitala, który nie ma warunków aby go przyjąć - zapewnił specjalista. Wyjaśnił, że jeżeli wszystkie szpitale miałyby przyjmować takich pacjentów, wówczas ryzyko popełnienia błędu byłoby znacznie wyższe. - Z każdą dodatkową osobą w gronie personelu medycznego zajmującego się chorym rośnie ryzyko popełnienia błędu. Dlatego funkcjonują procedury, które mają przed nim chronić  - wskazał. 

Ekspert pytany o wyposażenie placówek medycznych w specjalistyczne kombinezony ochronne wyjaśnił, że "zabezpieczenie, a w tym odpowiednia liczba kombinezonów, musi być dostosowana do poziomu zagrożenia. Jak mówił, "przeciętnie może trafić się jedna osoba, a taka zostanie przewieziona do specjalistycznego ośrodka". 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH