W Polsce na zawał zapada rocznie 100 tys. osób. U około 50 proc. jest to pierwszy objaw choroby wieńcowej. Nasz kraj jest w czołówce Europy pod względem zastosowania najlepszej (według wytycznych europejskich z 2008 r.) metody leczenia ostrego zawału - pierwotnej angioplastyki.

- Zawał jest niemal w 100 proc. związany z miażdżycą naczyń wieńcowych. Dochodzi do niego, gdy pęka blaszka miażdżycowa i tworzy się zakrzep zamykający naczynie – przypomniał podczas konferencji prasowej we wtorek (9 czerwca) pof. Grzegorz Opolski, krajowy konsultant w dziedzinie kardiologii.

Gdy taki stan utrzymuje się 20-30 minut, do mięśnia sercowego przestaje dopływać krew i zaczyna on obumierać. Objawia się to najczęściej (niemal u 90 proc. chorych) ostrym bólem w klatce piersiowej, który nie ustępuje w ciągu kilku minut, ale może też wystąpić duszność, osłabienie, pocenie się, utrata przytomności.

Prof. Lech Poloński ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego powiedział, że przyjmuje się, iż niedotlenienie mięśnia sercowego nie powinno utrzymywać się dłużej niż dwie godziny, bo zawał stale się powiększa i może dojść do nieodwracalnego uszkodzenia serca.

- Od momentu wystąpienia objawów do udrożnienia tętnicy wieńcowej nie powinno upłynąć więcej niż 120 minut, bo tylko wtedy można uratować cały mięsień. Niestety, na razie w żadnym państwie na świecie nie udało się tego osiągnąć - podkreślił kardiolog.

Słabym ogniwem są sami pacjenci, którzy zwlekają ze zgłoszeniem się do lekarza. Specjaliści uważają, że najlepiej byłoby, gdyby zgłaszali się oni w pięć minut od pojawienia się objawów, natomiast w Polsce ten średni czas wynosi 145 minut, a 7 proc. pacjentów zgłasza się nawet po 24 godzinach.

Jak ocenił prof. Opolski, to m.in. dlatego największą umiertelność wśród osób z zawałem notuje się przed dotarciem do szpitala.

Specjalista podkreślił, że w Polsce w ostatnich latach dokonał się ogromny postęp w leczeniu ostrego zawału. Jest to zasługa aktywności środowiska kardiologów oraz Narodowego Programu Profilaktyki i Leczenia Chorób Układu Sercowo-Naczyniowego (POLKARD). Nasz kraj jest w czołówce Europy pod względem zastosowania najlepszej (według wytycznych europejskich z 2008 r.) metody leczenia ostrego zawału - tzw. pierwotnej angioplastyki. Polega ona na mechanicznym udrożnieniu zaczopowanej tętnicy.

Statystyki wskazują, że w grupie pacjentów, którzy przeszli ten inwazyjny zabieg, śmiertelność w ciągu pół roku jest niższa (mniej niż 9 proc.) niż u pacjentów, którym podawano leki przeciwzakrzepowe (ok. 30 proc.).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH