Prof. Tomasz Grodzki, szef zespołu chirurgów, który przeprowadził udaną operację przeszczepu płuca
58-letnia kobieta, u której przeszczepiono w grudniu płuco opuściła szpital - poinformował w poniedziałek (16 stycznia) PAP prof. Tomasz Grodzki, dyrektor Specjalistycznego Szpitala w Szczecinie-Zdunowie, w którym wykonano zabieg. To drugi w Polsce - po Zabrzu - ośrodek, w którym wykonuje się takie przeszczepy.
- Pacjentka, której przeszczepiono płuco 21 grudnia 2011 r. opuściła Specjalistyczny Szpital w Szczecinie-Zdunowie i udała się na dalszą rehabilitację. Przeszczepiony narząd jak dotychczas funkcjonuje prawidłowo, co pozwala chorej na prowadzenie normalnego trybu życia - poinformował prof. Grodzki, który kierował zespołem wykonującym operację.
Kilkudziesięcioosobowy zespół specjalistów ze szpitala w szczecińskim Zdunowie przeprowadził operację u mieszkanki Zachodniopomorskiego, cierpiącej na skrajną rozedmę płuc.
Na Pomorzu Zachodnim na przeszczep płuc czeka pięć osób.
Dotychczas w Zabrzu, w Śląskim Centrum Chorób Serca, wykonano ok. 60 przeszczepów płuc u chorych, których płuca w wyniku różnych schorzeń były nieodwracalnie uszkodzone. Operacje takie wykonywane są w Zabrzu od ok. 10 lat.
Transplantacja płuc należy do najtrudniejszych. Płuca są w stałym kontakcie ze środowiskiem zewnętrznym, dlatego są bardzo narażone na infekcje. Mimo ryzyka liczba przeszczepów płuc nie spada, bo dla ciężko chorych nie ma innych opcji terapeutycznych, jak w przypadku serca - kiedy można np. wydłużyć leczenie farmakologiczne i zastosować sztuczne serce.
Ze statystyk wynika, że w światowych ośrodkach trzy miesiące po operacji transplantacji płuc przeżywa około 80 proc. pacjentów. Pięć lat przeżywa ponad połowa pacjentów po przeszczepie.
Czytaj więcej: przeszczep płuc | Tomasz Grodzki | Specjalistyczny Szpital im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie-Zdunowie | rozedma płuc
Łańcut: szpital szuka pieniędzy na rozbudowę