Prof. Brygida Knysz: Nie wiemy, czy we Wrocławiu nie ma Eboli

Relacja z wyjazdu wrocławian do Liberii jest wystarczająca, by stwierdzić, że wolontariusze mogli mieć styczność z osobami chorymi na ebolę - mówi w rozmowie z portalem GazetaWroclawska.pl profesor Brygida Knysz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

- Dziwi mnie, że wszyscy uczestnicy wyjazdu po powrocie nie zostali przebadani przez specjalistów chorób zakaźnych. To powinno się wydarzyć zaraz po przyjeździe do Wrocławia - mówi prof. Knysz.

Dodaje: - Gdyby istotnie ktoś z uczestników wyjazdu zachorował, mógłby narazić wielu wrocławian na niebezpieczeństwo. Po powrocie odwiedzali przecież rówieśników, chodzili po Wrocławiu, do kina, tam gdzie są skupiska ludzi.

Chodzi o wyjazd uczniów salezjańskiego liceum we Wrocławiu do Liberii, kraju ogarniętego epidemią Eboli. Prof. Knysz zaznacza: - Jestem przekonana, że tym razem do niczego złego nie dojdzie. Ale bulwersuje mnie taka postawa organizatora wyjazdu młodych ludzi do Liberii. Mam nadzieję, że ta sytuacja będzie nauczką na przyszłość.

- Mamy w Polsce dobrze przygotowany i funkcjonujący system nadzoru sanitarno-epidemiologicznego, przygotowanych specjalistów, sprzęt w szpitalach. I to wszystko może zawieść. Decyzja o wyjeździe do Liberii była bardzo nierozsądna. Bo ryzyko, nawet jeśli niewielkie, to cały czas jest - podkreśla prof. Brygida Knysz.

Więcej: www.gazetawroclawska.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH