Prezydent Lech Kaczyński w środę (18 listopada) opuścił Centralny Szpital Kliniczny MON. Rzecznik prasowy tej placówki - płk Wojciech Lubiński zapewnił, że nie ma powodów do niepokoju o zdrowie prezydenta.
Płk Wojciech Lubiński poinformował dziennikarzy podczas briefingu, że prezydent w szpitalu przeszedł kompleksowe badania. Podkreślił, że Lech Kaczyński nie choruje na grypę i że nie stwierdzono u niego obecności wirusów A ani B.
Lubiński zapewnił, że przeziębienie prezydenta jest już na tyle łagodne, że lekarze zdecydowali, iż jest to dobry moment na wykonanie okresowych badań, m.in. na ocenę ryzyka wystąpienia u prezydenta tzw. incydentu sercowo–naczyniowego. To ryzyko oceniono na minimalne, bliskie zeru.
Lech Kaczyński przebywał w szpitalu wojskowym od wtorku. W komunikacie na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta podkreślono, że z powodu infekcji, zgodnie z zaleceniami lekarzy, odwołany został udział Lecha Kaczyńskiego w zaplanowanych wydarzeniach do końca tego tygodnia, m.in. wyjazd na szczyt UE do Brukseli oraz oficjalna wizyta w Egipcie.
Lubiński, pytany przez dziennikarzy, czy prezydent był kłopotliwym pacjentem, odparł, że prezydent nigdy nie jest kłopotliwym pacjentem, stosuje się do wszystkich zaleceń i jest uprzejmy dla wszystkich innych pacjentów.
Lubiński przeprosił dziennikarzy, że nie spotkał się z nimi w szpitalu, a przed budynkiem. Jak tłumaczył, wynikało to z przeprowadzanych ćwiczeń dla służb, podczas których przyjęto założenie, że wybuchła bomba na Stadionie Dziesięciolecia i najciężej ranni przewożeni są do tego szpitala.
Czytaj więcej: Lech Kaczyński | hospitalizacja | Centralny Szpital Kliniczny MON w Warszawie | Zdrowie prezydenta | przeziębienie | Wojciech Lubiński
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka