Pracujemy na nowe epidemie agresywnych chorób Nowe ogniska endemiczne mogą nas zaskoczyć w każdej chwili, a na leki pomocne w walce z superbakteriami przyjdzie nam poczekać co najmniej kilka lat - alarmują eksperci. Fot. Materiały prasowe SUM (zdjęcie ilustracyjne)

Odra, rzeżączka czy gruźlica - to niektóre z chorób, które na nowo o sobie przypomniały, a ich uderzenie przysparza lekarzom sporo kłopotów. Powód? Coraz częściej powodują je drobnoustroje lekooporne. Takie mechanizmy wykształca także rozszerzająca się grupa bakterii atakujących pacjentów szpitali. Ta zdolność chorobotwórczych organizmów może oznaczać całkiem nowe ''zabójcze'' epidemie.

Niedawno media na całym świecie obiegła informacja o śmiertelnym przypadku pacjentki ze szpitala w Waszyngtonie. Stała się ona ofiarą superbakterii tzw. New Delhi. W przypadku tej chorej nie pomógł żaden z 26 podanych antybiotyków.

Z bakterią tą jeszcze kilka miesięcy temu walczyły szpitale w województwach mazowieckim i wielkopolskim. I jak przekonuje prof. Waleria Hryniewicz, konsultant krajowy w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej, wcale nie zniknęła ona z kraju.

- Klebsiella pneumoniae typu New Delhi jest oporna niemal na wszystkie antybiotyki, łatwo przenosi się z człowieka na człowieka i może przekazywać geny oporności innym bakteriom, w tym powszechnie występującej Escherichia coli. Dlatego nowe ogniska endemiczne mogą nas zaskoczyć w każdej chwili - mówi prof. Hryniewicz i przyznaje, że obecnie mamy dwanaście rodzajów bakterii, które zostały uznane za najbardziej groźne dla człowieka, bo nie działają na nie dostępne antybiotyki.

Listę przygotowali eksperci powołani przez Światową Organizację Zdrowia WHO wśród nich była prof. Hryniewicz. Jak mówi Rynkowi Zdrowia specjalistka, wszystkie z tych bakterii są obecne w naszym kraju i są to popularne gatunki drobnoustrojów, z którymi spotykamy się na co dzień.

Najgroźniejsze z bakterii
W czołówce najgroźniejszych dla człowieka znalazły się pałeczki Gram-ujemne.

- Acinetobacter baumannii, później Pseudomonas, czyli pałeczka ropy błękitnej i pałeczki jelitowe. To trzy najbardziej groźne w tej chwili drobnoustroje, ponieważ zakażenia nimi wywoływane są coraz trudniejsze do leczenia. Praktycznie nie mamy jak z nimi walczyć - wyjaśnia.

Na liście znajdują się także: gronkowce złociste, enterokoki, rzeżączka.

- To bakterie wywołujące znane od lat zakażenia. Widzimy jednak jakie zmiany zachodzą w ich epidemiologii. Wskazuje ona, jakie serotypy są najczęstszą przyczyną zachorowań, jakie zachorowania zaczynają być coraz częstsze. Niepokoi nas, że obserwujemy wzrost liczby serotypów opornych na antybiotyki. To żniwo tego, co sami zasialiśmy nadużywając antybiotyków i podważając zasadność szczepień - komentuje nasza rozmówczyni i przyznaje, że na nowe leki pomocne w walce z superbakteriami przyjdzie nam poczekać… co najmniej kilka lat.

Jak wyjaśnia specjalistka, przy stosowaniu antybiotyków kluczowe jest właściwe ich zażywanie - tylko wtedy, gdy jest to naprawdę konieczne, w określonych dawkach i o określonych porach. Optymalna jest antybiotykoterapia celowana, tzn. ukierunkowana na konkretny czynnik etiologiczny zakażenia, czyli stosowanie leków o możliwie najmniejszym spektrum działania.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH