Poznań: zasłabł na przystanku - na karetkę czekał 2,5 godziny Fot. Archiwum RZ

Przechodnie, którzy wezwali pomoc do mężczyzny leżącego na przystanku, czekali na karetkę ponad dwie godziny.

Nieprzytomnemu mężczyźnie próbował pomóc przypadkowy przechodzień, który był ratownikiem medycznym, nie było mu jednak łatwo ze względu na złamaną rękę - informuje tvn24.pl

Karetka dotarła do chorego dopiero po ponad 2 godzinach.

Świadkowie tego wydarzenia są zbulwersowani. Zapewniają, że w sumie wykonali ok 30 połączeń do pogotowia.  Karetkę wzywali także strażnicy miejscy.

Załoga karetki twierdzi, że ambulans wyjechał natychmiast po otrzymaniu zlecenia, a droga do chorego zajęła 4 minuty.

Tomasz Stube, rzecznik wojewody wielkopolskiego, któremu podlega Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego zapowiada, że nastąpi ustalenie, czy dyspozytor z centrum przekazał sprawę do pogotowia ratunkowego.

Więcej: www.tvn24.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH