W Poznaniu dyrekcje szpitali chcą pijanych pacjentów, z którymi nie raz mają wiele kłopotów obciążać kosztami finansowymi. Pojawia się jednak problem, jaki wpływ w przypadku poszczególnych pacjentów miał alkohol.

Ryszard Stankiewicz, dyrektor 111. Szpitala Wojskowego w Poznaniu wylicza, że w ciągu trzech ostatnich lat na skutek głównie pijanych pacjentów nie otrzymali 400 tysięcy złotych. Dlatego, jeśli do szpitala będą trafiali pijani, będzie dokładnie analizowane, co jest przyczyną ich złego stanu zdrowia.

Gdy pacjent zostaje przyjęty tylko z powodu upojenia alkoholowego, jest zbadany i nic się nie wykryje, wystawienie rachunku jest proste i zasadne.

– Kiedy pijany złamie rękę, wtedy trzeba się jeszcze dowiedzieć, co było bezpośrednią przyczyną wypadku – tłumaczy dyrektor Ryszard Stankiewicz.

Rzecznik praw pacjenta Krystyna Barbara Kozłowska przyznaje w rozmowie z Rynkiem Zdrowia, że nie może być mowy o łamaniu praw pacjenta w przypadku, gdy zdarzenie jest spowodowane stanem nietrzeźwości, a świadczeniodawca pobiera opłatę

– Reguluje to zapis art. 33 ust 4 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej – dodaje rzecznik praw pacjenta.

Krzysztof Hajdo, kardiolog-pediatra z Kalisza w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl zastanawia się w jaki sposób mają być określane kwestie, czy – jak to jest w zapisach prawnych – zdarzenie, po którym pacjent wymaga opieki medycznej spowodowane było stanem nietrzeźwości.

– Można na tę kwestię mieć różne punkty widzenia, a z dochodzeniem przyczyn różnych zdarzeń w niejednym przypadku będzie wiele rozbieżności – dodaje lekarz.

W NZOZ Centrum Medycznym HCP, które każdego dnia przyjmuje i bada kilka pijanych osób, nie spodziewają się sukcesów w ściąganiu od nich pieniędzy. Takimi pacjentami często są bezdomni i wtedy pieniądze za leczenie powinien zwracać Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, ale to długa i nieefektywna droga. Lesław Lenartowicz, prezes Szpitala HCP przyznaje, że co roku placówka pozostaje z 300 tysiącami złotych nieuregulowanych rachunków, bo nikt się do takich pacjentów nie przyznaje.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH