Poznań: pacjent nagrywał to, co się dzieje na oddziale ratunkowym

Siedem godzin pacjent czekał na pomoc na oddziale ratunkowym w poznańskim szpitalu przy ul. Lutyckiej. Zirytowany, zaczął nagrywać to, co dzieje się na SOR. Wypytywał innych pacjentów jak długo czekają na pomoc. Nie był rekordzistą.

Internauta o pseudonimie "RajTenKrajPiękny" 23 lutego opublikował w internecie film z oddziału ratunkowego szpitala przy ulicy Lutyckiej. Pod wideo wyjaśnił, dlaczego się na to zdecydował.

Na filmie widać, jak pierwszy zapytany mężczyzna odpowiada, że czeka od godziny 13, co oznacza, że w szpitalu spędził już ponad osiem godzin. Kolejny oczekujący mówi o dwóch godzinach. Następni o trzech i ponad czterech...

Jacek Łukomski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego przy ul. Lutyckiej przyznaje, że w placówce jest problem systematycznie zwiększającej się liczby pacjentów, którzy chcą uzyskać pomoc w SOR. Wydłuża się więc czas oczekiwania chorych na badanie lekarskie i niezbędną diagnostykę. 

Dyrektor podaje, że w 2003 roku SOR przyjął 23 tysięcy pacjentów, w 2008 roku już 46 tys., a w ubiegłym roku było już ich prawie 64 tysiące. Wyjawia, że tylko w dniu, w którym nagrywany był film, do SOR-u od godziny 14 do 24 przyszło ponad 100 chorych. Przez taki tłok i nawał pracy może dochodzić do nerwowych sytuacji.

Łukomski zauważa, że na SOR pojawiają się pacjenci, którzy powinni uzyskać pomoc gdzie indziej. Zgłaszają się osoby, które nie są w stanie nagłego zagrożenia zdrowia.

Więcej: www.gloswielkopolski.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH