Poznań: nie ma pieniędzy na system przesyłania zapisu pracy serca

Potrzeba 1,5 mln zł, by szanse zawałowców z Wielkopolski na przeżycie wzrosły.

Pieniądze są potrzebne na sprzęt do wysyłania zapisu pracy serca z karetek do szpitali.  Takie możliwości ma już północna część Wielkopolski. Reszta wciąż czeka, a karetki często wiozą zawałowców najpierw do szpitali powiatowych na badania, a dopiero stamtąd do ośrodków, gdzie lekarze udrażniają zatkane tętnice.

Sytuacja zmieniłaby się, gdyby zapis EKG od razu oceniał lekarz i zawałowców kierował prosto na zabieg.

W karetkach tymczasem coraz częściej nie ma lekarzy, są tylko ratownicy medyczni. Nie mogą oni odczytywać zapisu EKG, ale mogą podłączyć defibrylator z przystawką pozwalającą zapisać i wysłać przez komórkę informacje o pracy serca do specjalistycznych ośrodków.

Uruchomienie takiego systemu w całym regionie kosztowałoby do 1,5 mln zł.

Więcej: http://poznan.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH