Poznań: kto komu podrzuca pacjenta?

Dlaczego poznańskie szpitalne oddziały ratunkowe zatykaja się ? Bo mniejsze lecznice podsyłają im pacjentów, w efekcie pomoc na SOR-ze przychodzi po kilku, a nawet po kilkunastu godzinach.

Taką diagnozę jednej z przyczyn kłopotów systemu stawia Głos Wielkopolski.

W długiej kolejce do uzyskania pomocy w szpitalnym oddziale ratunkowym trzeba czekać w Poznaniu w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim, Szpitalu Wojewódzkim i Centrum Medycznym HCP. Jak mówi Alina Łukasik, konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny ratunkowej i ordynator SOR-u w Szpitalu Wojewódzkim, to wina poznańskich szpitali, które nie wywiązują się ze swoich obowiązków.

Konsultantka zwraca uwagę, że każda placówka, która podpisała kontrakt o "hospitalizację" z NFZ-em - czyli większość szpitali w Poznaniu, musi przyjąć pacjenta. Nawet osobie, która przychodzi do szpitala dziecięcego z rozciętą głową, powinna być udzielona pomoc.

Jeśli nie ma możliwości zabiegu na miejscu, szpital musi zabezpieczyć pacjenta i przetransportować go tam, gdzie taka możliwość istnieje. W praktyce jednak takich pacjentów się odsyła.

Jak dodaje Łukasik, dziennie do Szpitala Wojewódzkiego na SOR trafia kilkanaście takich osób, odesłanych z innych szpitali.

Więcej: www.gloswielkopolski.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH