Dwa z ośmiu badanych przypadków zachorowań na gorączkę krwotoczną na północy Demokratycznej Republiki Konga zostały wywołane wirusem Ebola - poinformował w niedzielę (24 sierpnia) kongijski minister zdrowia Felix Kabange Numbi.

"Po analizie ośmiu próbek pobranych na miejscu Narodowy Instytut Badań Biomedycznych potwierdził, że w przypadku dwóch z nich testy na obecność wirusa Eboli dały wyniki pozytywne" - przekazał Numbi w komunikacie transmitowanym przez państwową telewizję.

Oznacza to, że "obecność wirusa Eboli w Demokratycznej Republice Konga została potwierdzona" - oświadczył.

Wirus pojawił się w DRK po raz siódmy od jego odkrycia w 1976 r. Numbi podkreślił, że obecne zachorowania "nie mają żadnego związku z epidemią (Eboli) w Afryce Zachodniej".

W piątek Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podała, że w północnej części DRK na gorączkę krwotoczną zmarło 70 osób, ale choroba nie była spowodowana wirusem Ebola. W tym rejonie Afryki poza Ebolą występuje również choroba marburska, gorączka krymsko-kongijska i żółta febra, przeciw której istnieje szczepionka.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH