Ochrona przed drobnoustrojami chorobotwórczymi wymaga stworzenia narodowego programu prewencji zakażeń związanych z opieką zdrowotną - uważa epidemiolog dr Paweł Grzesiowski, szef zakładu profilaktyki zakażeń w Narodowym Instytucie Leków w Warszawie

- Program powinien być wspierany przez szeroką koalicję - organy założycielskie szpitali, menedżerów, NFZ, inwestorów prywatnych, ubezpieczycieli, niezależne organizacje audytorskie i pacjentów - powiedział w Grzesiowski w Starachowicach podczas międzynarodowej konferencji poświęconej higienie w szpitalach i przemyśle farmaceutycznym.

Dzięki dostosowaniu przepisów prawa do potrzeb społecznych, a także dzięki intensywnej działalności organizacji pozarządowych (m.in. towarzystw naukowych i stowarzyszeń profesjonalistów) w większości lecznic w Polsce działają już zespoły kontroli zakażeń szpitalnych, złożone z przeszkolonych lub wyspecjalizowanych pielęgniarek epidemiologicznych.

- Brakuje lekarzy epidemiologów szpitalnych, jednak stopniowo rośnie liczba osób dokształconych w tym zakresie na kursach" - poinformował Grzesiowski.

Jak podkreślił, są wdrażane odpowiednie procedury i standardy, coraz więcej szpitali ubiega się o akredytację lub spełnia już międzynarodową normę ISO; certyfikat akredytacyjny posiada obecnie około 70 lecznic.

Sytuacja epidemiologiczna w szpitalach powiatowych i wojewódzkich jest relatywnie stabilna, jednak w większości klinicznych i wysokospecjalistycznych nie została dostatecznie rozpoznana.

- Wśród patogenów alarmowych dominują niefermentujące pałeczki Gram- ujemne (pseudomonas, acionetobacter), gronkowce metylicyno-oporne oraz pałeczki Klebsiella z mechanizmem ESBL - powiedział epidemiolog.

Przypomniał, że do 2001 roku sektor chorób zakaźnych był w Polsce regulowany przez archaiczną ustawę, w której w ogóle nie występowało pojęcie „zakażenia szpitalnego“. Spowodowane tym stanem zaniedbania inwestycyjne i edukacyjne sprawiły, że powstała ogromna „dziura" między teorią a praktyką - tłumaczył lekarz.

W Polsce rocznie zakaża się w szpitalach około 700 tys. pacjentów, z których 10 tys. umiera wskutek zakażenia. Stosując odpowiednie procedury dezynfekcyjne można jednak zredukować liczbę zakażeń nawet o 30 procent rocznie. To oznacza uchronienie przed zakażeniem około 200 tys. osób - obliczyli epidemiolodzy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH