Potrzebna jest ustawa o zawodzie ratownika medycznego?

Potrzebna jest nowelizacja ustawy o państwowym ratownictwie medycznym, a także osobna ustawa o zawodzie ratownika medycznego - przekonywała na czwartkowej (18 kwietnia) konferencji prasowej wiceszefowa sejmowej komisji zdrowia Halina Szymiec-Raczyńska (RP).

- Codziennie ratownicy medyczni walczą o życie setek ludzi. To niezwykła praca, która wymaga odpowiedzialności podnoszenia kwalifikacji i ciągłej dyscypliny - podkreśliła Szymiec-Raczyńska.

Jak zauważyła, w 2010 roku rząd zapowiadał przyspieszenie prac nad projektem nowelizacji ustawy o państwowym ratownictwie medycznym. - Efektem tych prac miała też być ustawa o zawodzie ratownika medycznego. Prace nawet się nie rozpoczęły - mówiła posłanka Ruchu Palikota.

O konieczności nowelizacji ustawy i oddzielnej ustawie o zawodzie ratownika medycznego przekonywali także sami ratownicy. Roman Badach-Rogowski z Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego jest zdania, że konieczna jest osobna ustawa o zawodzie ratownika medycznego, na wzór ustawy o zawodzie lekarza, pielęgniarki i położnej.

- Gdzie będzie jasno określone, co możemy, w jakich ramach i jakie są nasze uprawnienia - podkreślił. W jego ocenie, potrzebna jest też ustawa o samorządzie ratowników medycznych.

- System ratownictwa medycznego się wali. Państwowe ratownictwo medyczne de facto nie jest państwowe. Coraz więcej podmiotów prywatnych wchodzi na rynek, by dzięki ratownictwu osiągnąć zysk - zwrócił uwagę Badach-Rogowski.

Jak dodał, ratownictwo medyczne to służba i "tak powinno być traktowane". - Powinno to być wykonywane przez podmioty publiczne. Konieczne jest upaństwowienie ratownictwa medycznego, by obywatel czuł się bezpieczny - przekonywał.

Mateusza Komza z Polskiej Rady Ratowników Medycznych zwrócił z kolei uwagę, że od 2006 roku, kiedy weszła w życie obowiązująca ustawa minęło już 7 lat i - według niego - "najwyższy czas zweryfikować, co w tej ustawie jest dobre, a co jest złe i nie przystaje do obecnych realiów". - Najważniejsza powinna być jakość, dostępność i kompleksowość usług, a nie cena - dodał.

Przyjęta w 2006 roku Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym przewiduje dwojaki sposób finansowania ratownictwa medycznego: z budżetu państwa i przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Budżet będzie płacił za świadczenia zdrowotne udzielane choremu w tzw. fazie przedszpitalnej, czyli od wypadku do momentu dowiezienia chorego do szpitala. Za świadczenia wykonane na oddziale ratunkowym płaci NFZ. Zgodnie z ustawą, nadzór nad funkcjonowaniem systemu na terenie kraju sprawuje minister zdrowia, a na obszarze województwa - wojewoda.

Resort zdrowia zapowiadał, że na początku 2013 roku przedstawi założenia do projektu tzw. dużej nowelizacji ustawy o ratownictwie medycznym.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH