Postawmy na edukację w zakresie oddawania organów po śmierci

Gdy życie zatrutej muchomorem Angeliki z Olesna mógł uratować jedynie przeszczep wątroby, setki osób chciały oddać część narządu, ale szpital nie mógł się na to zgodzić. Z kolei choć znaleziono zmarłego dawcę, to jego rodzina nie pozwoliła na pobranie wątroby.

Ludzie przyjeżdżali bezpośrednio na izbę przyjęć do szpitala, twierdząc, że chcą się przebadać i jeśli okaże się, że mogą być dawcami, to gotowi są natychmiast kłaść się na stół. Mówili, że są zdrowi, że są gotowi pomóc małej. Niestety, ich ofiary nie mogliśmy przyjąć, polskie przepisy na to nie zezwalają - mówi Joanna Komolka, rzeczniczka prasowa Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, gdzie trafiła czterolatka z ciężkim zatruciem muchomorami sromotnikowymi.

Dr Maciej Gawor, ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w Wojewódzkim Centrum Medycznym w Opolu, wyjaśnia: - Pobranie płata wątroby tylko nieznacznie upośledza funkcjonowanie tego narządu, jednak w żadnym stopniu nie zagraża życiu dawcy. W dość szybkim czasie wątroba potrafi sobie brak jednego płata skompensować. Nie zawsze jednak jest możliwe pobranie płata od krewnego. Potencjalny dawca musi spełniać określone warunki zdrowotne; istnieją pewne schorzenia, które wykluczają daną osobę z kręgu dawców, np. choroby wirusowe jak HIV, cytomegalia, WZW, jakiekolwiek objawy niewydolności wątroby przebiegające z żółtaczką, choroby nowotworowe.

- Polskie ustawodawstwo nie dopuszcza do pobierania narządów od osób niespokrewnionych. Chodzi tu o zminimalizowanie ryzyka komercji czy handlu narządami. Bo łatwo sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś - korzystając z ewentualnej furtki w przepisach - wystawi swoją nerkę czy płat wątroby na portal aukcyjny i odda narząd temu, kto da więcej. To niezwykle delikatna materia.

Narząd można jedynie przeszczepić od obcej osoby, u której zostanie stwierdzona śmierć pnia mózgu. Czy warto zmieniać przepisy w tej materii?

- Trzeba byłoby nie tylko stworzyć odpowiednią ustawę, ale sprawić, by ona prawidłowo funkcjonowała, wziąć za nią odpowiedzialność. Stawiałbym raczej na intensywną edukację społeczeństwa, tak, by wzrosła w nim świadomość znaczenia, jakie ma oddawanie swoich organów po śmierci. W tej kwestii ciągle jest źle.

Więcej: http://opole.gazeta.pl/ Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH