PAP/Rynek Zdrowia | 14-05-2009 15:53

Poseł - entuzjasta refundowanych szczepień przeciwko pneumokokom

Bartosz Arłukowicz z Lewicy przekonywał w czwartek w Sejmie (14 maja) o konieczności refundacji szczepień przeciwko pneumokokom.

- Pneumokoki są najczęstszą przyczyną zachorowań i zgonów wśród wszystkich chorób zakaźnych na świecie. Światowa Organizacja Zdrowia ocenia, że około miliona dzieci zmarło z powodu zakażenia pneumokokami - mówił Arłukowicz na konferencji prasowej w Sejmie.

Jak twierdzi, statystyki jasno pokazują, że nosicielstwo pneumokoków w polskich domach dziecka wynosi 64 proc., w przedszkolach 50 proc., a w domach 30 proc. Poseł stwierdził, że w 2000 roku cały świat zaczął walczyć z tą chorobą. W Europie Zachodniej szczepienia są refundowane, szczepionka jest darmowa.

- W Polsce, aby dziecko mogło być zaszczepione, rodzice muszą zapłacić około tysiąca złotych - dodał.

Poseł skupił się również na przyjętym przez Komisję Zdrowia dezyderacie skierowanym do ministra, aby w Polsce wprowadzić refundację szczepionek przeciwko pneumokokom. Wiceminister zdrowia Marek Twardowski wyjaśnił niedawno, że ministerstwo nie planuje refundować w Polsce tych szczepionek, bo nie pozwalają na to środki - mówi Arłukowicz.

Zdaniem Bartosza Arłukowicza leczenie powikłań choroby jest droższe niż szczepienia.

Pneumokoki to bakterie chorobotwórcze, mogące atakować różne narządy człowieka. To właśnie dzieci są najbardziej narażone na nosicielstwo pneumokoków i na wywoływane przez nie choroby. Pneumokoki wywołują szereg schorzeń, które mogą zagrażać zdrowiu i życiu dzieci oraz dorosłych. Do najczęstszych zakażeń inwazyjnych należą: zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, sepsa i zapalenie płuc z bakteriemią.