Porozmawiajmy o seksie... z lekarzem rodzinnym

Informacja o tym, że lekarze rodzinni mieliby pytać pacjentki o orgazm i ochotę na seks, obiegła media i była szeroko komentowana. Dr Krzysztof Nowosielski, jeden z twórców Indeksu Funkcji Seksualnej Kobiety, wyjaśnia, że choć media znacznie upraszczają przekaz - to tak, najwyższy czas na przełamanie tabu i rozmowę na temat seksualności człowieka, w szczególności kobiet.

Jak wyjaśnia dr Krzysztof Nowosielski, ginekolog-położnik ze Szpitala Wojewódzkiego w Tychach kwestionariusz dostępny na stronie www.indeksseksualnykobiety2013.com powstał na podstawie podobnego dokumentu opracowanego przez Międzynarodowe Towarzystwo Medycyny Seksualnej. Składa się na niego 19 pytań zamkniętych, dotyczących m.in. częstotliwości odczuwania pragnienia seksualnego czy trudności w osiągnięciu orgazmu.

O seksie bez skrępowania

Kwestionariusz ma służyć lekarzom każdej specjalności - szczególnie ginekologom, internistom i lekarzom pierwszego kontaktu - jako narzędzie skrynnigu zaburzeń seksualnych.

- Seksualność jest jednym z elementów zdrowego życia. W wielu przypadkach zaburzenia seksualne mogą wyprzedzać pojawienie się choroby, np. u mężczyzn najczęściej najpierw występują zaburzenia erekcji a potem cukrzyca. I odwrotnie, u chorych na cukrzycę, nadciśnienie i zaburzenia życia seksualnego mogą być konsekwencją schorzeń i terapii - wyjaśnia dr Nowosielski.

Podkreśla, że w ostatnim przypadku bez powrotu do sprawności seksualnej sukces terapii nie jest pełny. Wskazuje też, że wypełnienie kwestionariusza jest dobrowolne i nie jest tak, jak przedstawiano w niektórych mediach, że lekarz odczytuje pacjentce pytania.

- Wychodząc na przeciw sytuacji, która mogłaby krępować pacjentkę stworzyliśmy elektroniczną wersję kwestionariusza i absolutnie nie chodzi o to, żeby lekarz odczytywał te pytania i oczekiwał od pacjentki natychmiastowej odpowiedzi. Może natomiast zapytać, czy chciałaby wypełnić taki kwestionariusz w wersji internetowej lub papierowej i uzyskać odpowiedź, czy jej seksualność mieści się w granicach normy lub nie. Jeśli nie, lekarz może jej wskazać seksuologa, który udzieli jej porady - tłumaczy ginekolog położnik.

Dr Nowosielski uważa też, że w Polsce o seksualności wciąż za mało się mówi, a jeśli już temat się pojawia to głównie w kontekście zaburzeń seksualnych np. pedofilii.

- Indeks Funkcji Seksualnej Kobiety stwarza okazję, by zacząć rozmowę o seksualności jako o bardzo ważnej sferze życia. Gabinet ginekologa czy lekarza rodzinnego jest bardzo dobrym miejscem na to - podkreśla lekarz.

Rozmowa o życiu intymnym

W opinii prof. Adama Windaka, konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny rodzinnej, pytanie lekarza rodzinnego o życie intymne pacjenta nie jest niczym nadzwyczajnym, a już na pewno nie niewłaściwym.

Jak wskazuje, lekarz rodzinny to najczęściej specjalista, który prowadzi pacjenta wiele lat, przez ten czas gromadzi wiedzę na temat jego chorób i problemów oraz buduje relacje, oparte na wzajemnym zaufaniu.

- Lekarz rodzinny powinien rozpatrywać problemy swojego pacjenta w modelu biopsychospołecznym, widzieć nie tylko wysokości słupka rtęci na ciśnieniomierzu, ale i różne aspekty jego codziennego funkcjonowania. Szereg dolegliwości ma swoje podstawy w kręgu zaburzeń psychospołecznych, a bez odpowiednio zebranego wywiadu nie sposób postawić właściwej diagnozy  - mówi prof. Windak.

Wyjaśnia, że lekarz rodzinny może stosować w swojej pracy wiele testów. Jego zdaniem, Indeks Funkcji Seksualnej Kobiety na pewno nie jest narzędziem, które mogłoby być wykorzystywane do badań przesiewowych, ale w szczególnych wypadkach lekarz rodzinny mógłby z niego korzystać, pod warunkiem, że przydatność byłaby potwierdzona w trybie rygorystycznych procedur naukowych.

- Być może test mógłby ułatwić podjęcie rozmowy w tak wrażliwym temacie. Sfera intymna jest delikatna, trudno na ten temat rozmawiać szybko. Nie można jej jednak pominąć w relacji lekarza z pacjentem, zwłaszcza, gdy istnieją przesłanki, że jakiś element zdrowia w tym zakresie może być zaburzony -  uważa konsultant krajowy.

Zaznacza, że dotyczy to nie tylko zdrowia kobiet, ale i mężczyzn.

- Lekarz rodzinny często zadaje pytania o sferę intymną mężczyznom chorym np. na cukrzycę czy nadciśnienie, bo choroby te lub zastosowane leczenie mogą mieć wpływ na zaburzenia potencji. Zaburzenia erekcji mogą też być wczesnym symptomem problemów naczyniowych, które są powikłaniami cukrzycy czy innych schorzeń. Mogą też wyprzedzać ich rozpoznanie  - wyjaśnia prof. Windak.

Prof. Zbigniew Gaciong, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii CSK w Warszawie, uważa, że pytanie o jakość życia intymnego mieści się w zakresie podstawowego badania i nie jest niczym nadzwyczajnym w rozmowie lekarza z pacjentem.

- W przypadku omawianego kwestionariusza konieczne byłoby jednak rzetelne wyjaśnienie pacjentce jaki ma on cel, by nie czuła się obiektem dziwnego zainteresowania czy badania. Powinna mieć również zapewnioną możliwość zabrania kwestionariusza ze sobą do domu lub komfort wypełnienia go na miejscu, bez pośpiechu i presji - mówi prof. Gaciong.

Zdrowie fizyczne, zdrowie psychiczne i zdrowie seksualne

Również prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog, wskazuje, że środowiska ginekologów i seksuologów zachęcają lekarzy rodzinnych, by pytali pacjentów również o zdrowie seksualne.

- Lekarze myślą głównie o zdrowiu fizycznym, psychicznym. Zapominają, że jest taka kategoria zdrowia jak zdrowie seksualne. Nie pytają pacjentek o kwestię dotyczącą satysfakcji z życia seksualnego, utrudnień współżycia, bolesności w trakcie współżycia, suchości pochwy... Pacjentki zaś nie wiedzą, że mogą o tym rozmawiać również z lekarzem rodzinnym a często tych tematów nie podejmują nawet u ginekologa - mówi prof. Izdebski.

Podkreśla, że kwestionariusz jest formą propozycji nawiązania dialogu lekarza z pacjentem.

- Pacjentka ma prawo nie odpowiadać na te pytania. Problem leży często jednak nie po stronie pacjentek, ale lekarzy. Nie zawsze mają oni wiedzę i swobodę psychologiczną do podejmowania tych tematów - uważa seksuolog.

Problem dotyczy również mężczyzn. Jak informuje prof. Izdebski odbyło się wiele spotkań i warsztatów z lekarzami rodzinnymi dotyczących podejmowania tematyki zdrowia seksualnego z mężczyznami, przede wszystkim w kwestii leczenia zaburzeń erekcji.

- Np. pacjent chorujący na depresję, przyjmujący leki antydepresyjne powinien mieć świadomość jakie są zyski z terapii, ale lekarz powinien go też uwrażliwić na fakt, że przy przyjmowaniu tych leków może obniżyć się libido. Powinien poinformować pacjenta, że ochota na seks może ulec obniżeniu, ale jedynie na czas przyjmowania leków. Wtedy chory będzie miał lepszą motywację do leczenia.

- Seksualność ma znaczący wpływ na nasze samopoczucie. Może dać nam wiele radości, ale może też być bardzo degradująca - podsumowuje profesor.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH