Poparzeni chłopcy ze Skierniewic dochodzą do zdrowia

Obaj chłopcy, którzy 28 października ulegli poważnym poparzeniom w pożarze samochodu w Skierniewicach, zostali już wybudzeni ze śpiączki farmakologicznej i samodzielnie oddychają.

Dwuletni Kubuś i czteroletni Bartuś mają mocno poranione twarze i dłonie. Starszy przeszedł pierwszą operację związaną z przeszczepem skóry na dłoniach. Po zdjęciu opatrunków widać rezultaty.

– Przeszczep się przyjął – mówi Dziennikowi Zachodniemu prof. dr hab. Andrzej Piotrowski, ordynator oddziału intensywnej terapii w Szpitalu Klinicznym nr 4 im. Marii Konopnickiej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – Ogólny stan chłopców jest coraz lepszy. Możliwe, że w ciągu najbliższych dni zostaną przeniesieni na chirurgię.

Zdaniem biegłych, pożar został wzniecony na tylnym siedzeniu, za fotelem kierowcy. Na podłodze znaleziono gazową zapalarkę używaną do zapalania kuchenek gazowych. Rodzice mówią, że być może wypadła podczas przewożenia kartonów z kuchennymi rzeczami. Tym samym wykluczono wstępną hipotezę, że przyczyną pożaru było pozostawienie w aucie niedopałka papierosa.

Więcej: www.naszemiasto.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH