Ponad 3 tys. interwencji na stokach narciarskich

Ponad 3 tys. razy interweniowali na stokach narciarskich ratownicy TOPR i GOPR w czasie kończących się w niedzielę (24 lutego) zimowych ferii. W tym czasie nie doszło do żadnych tragicznych wypadków na stokach - podsumowują ratownicy.

Według ratowniczych statystyk, podczas tegorocznych ferii doszło do nieco mniejszej liczby wypadków narciarskich, niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Ratownicy przypominają jednak, że nie do wszystkich wypadków na stokach są wzywani. Bywa, że lżej ranni miłośnicy sportów zimowych sami docierają do szpitali, gdzie uzyskują pomoc medyczną.

Ratownicy oceniają, że powszechność stosowania kasków ochronnych w trakcie uprawiania sportów zimowych przyczyniała się do zmniejszenia liczby ciężkich urazów głowy, które w przeszłości często kończyły się tragicznie. Zdaniem ratowników obecnie nawet 90 proc. miłośników sportów zimowych jeździ w kaskach, choć ustawowy obowiązek jazdy na nartach lub snowboardzie w kaskach dotyczy dzieci do 16. roku życia.

Do największej liczby wypadków w czasie ferii doszło na stokach narciarskich w powiecie tatrzańskim. Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) interweniowali blisko 900 razy, z czego połowa wypadków narciarskich zdarzyła się na najbardziej obleganych przez turystów stokach w Białce Tatrzańskiej. Niechlubny rekord wypadków narciarskich padł w powiecie tatrzańskim w sezonie zimowym w 2009 roku, kiedy ratownicy TOPR interweniowali aż 1754 razy.

Do jednego z poważnych wypadków podczas minionych ferii doszło na stacji Kotelnica Białczańska, gdzie 12-letni narciarz z Brodnicy w wyniku upadku doznał kontuzji obu nóg, w tym otwartego złamania kości podudzia. Rannego narciarza do szpitala przetransportowano śmigłowcem.

W Beskidach ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR) około 700 udzielali pomocy narciarzom, którzy ulegli wypadkowi na stoku. Jak ocenili beskidzcy ratownicy, częstotliwość interwencji podczas ferii była duża, ale nie odbiegała od danych z lat poprzednich. Najgorszymi dniami w wypadkowej statystyce był weekend 9 i 10 lutego. Wówczas goprowcy wyruszali na wezwanie poszkodowanych w wypadkach ponad stukrotnie.

Goprowcy w Beskidach najczęściej udzielali pomocy przy typowych urazach narciarskich: otarciach, skręceniach nóg i drobniejszych złamaniach kończyn. Zdarzały się pojedyncze przypadki utraty przytomności, a także zawały i urazy kręgosłupa. Kilkukrotnie wzywano helikopter ratunkowy.

Podhalańska Grupa GOPR, która działa na terenie Kotliny Nowotarskiej, Pienin, Gorców oraz Beskidu Wyspowego, Makowskiego i w części Beskidu Żywieckiego i Sądeckiego, w czasie ferii na stokach interweniowała 470 razy.

Do jednego z poważniejszych wypadków narciarskich doszło na stacji Lubomierz. Poszkodowana 43-letnia narciarka z urazem kręgosłupa oraz obrażeniami wewnętrznymi i złamaną ręką, została przetransportowana do specjalistycznego szpitala w Krakowie śmigłowcem ratowniczym TOPR. Jak ocenił szef Podhalańskiej Grupy GOPR Mariusz Zaród, gdyby nie kask ochronny, ten wypadek mógłby zakończyć się tragicznie.

Ratownicy z krynickiej Grupy GOPR w czasie ferii 570 razy pomagali poszkodowanym narciarzom i snowboardzistom. - W tym sezonie nie doszło do tragicznych zdarzeń. Większość wypadków na stokach dotyczyła złamań kończyn, kontuzji kręgosłupa oraz urazów głowy - poinformował dyżurny krynickiego GOPR Jarosław Piech. Największą akcją ratowniczą podczas minionych ferii w Krynicy była ewakuacja 101 narciarzy z wyciągu krzesełkowego Słotwiny - Azoty.

Bieszczadzka Grupa GOPR odnotowała ponad 200 interwencji na stokach narciarskich w czasie zimowego wypoczynku. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w Sanoku wzywane było do dziewięciu poszkodowanych narciarzy. Najczęściej narciarze wypoczywający w Bieszczadach i Beskidzie Niskim doznawali stłuczeń, zwichnięć, znacznie rzadziej złamań kończyn.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH