Ponad 1800 interwencji TOPR na stokach narciarskich

Ponad 1800 razy interweniowali na stokach narciarskich ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego podczas kończącego się sezonu zimowego na Podhalu - podał piątek (12 kwietnia) ratownik TOPR Adam Marasek. To mniej więcej o 100 interwencji więcej niż w roku ubiegłym.

- Wypadków zdarzyło się więcej niż ubiegłym roku. Do końca marca ratownicy TOPR interweniowali ponad 1800 razy. W biegłym roku do końca kwietnia ze stoków zwieźliśmy 1711 kontuzjowanych narciarzy i snowboardzistów - powiedział Marasek.

Całościowe podsumowanie ratownicy przedstawią po przedłużonym majowym weekendzie, jednak już wiadomo, że wypadków na stokach w tym roku było więcej.

- Co roku na naszym terenie przybywa nowych wyciągów, a to przekłada się niestety na liczbę wypadków - podsumował Marasek.

Do liczby poszkodowanych należy jeszcze doliczyć wypadki na stokach, na których w tym sezonie dyżurowali ratownicy narciarscy. Do tego dochodzą wypadki, do których nie byli wzywani ratownicy, a poszkodowani sami zgłaszali się do szpitali.

Ratownik wylicza, że w mijającym sezonie narciarskim zdarzały się bardzo poważne wypadki wymagające długotrwałego leczenia, do których należy zaliczyć złamania kręgosłupa i miednicy oraz urazy głowy. Zdarzyły się również wypadki śmiertelne na nartach spowodowane nagłymi zachorowaniami, np. zawałem serca.

Ratownicy zauważają, że coraz więcej narciarzy w Tatrach uprawia tzw. narciarstwo tourowe.

- To powrót do korzeni narciarstwa. Taki sport jednak niesie za sobą inne zagrożenia, takie jak pobłądzenia albo wyzwalanie lawin śnieżnych - zauważa Marasek. Ratownik zwraca uwagę, że zdecydowanie coraz więcej miłośników sportów zimowych jeździ w kaskach ochronnych, są to dzieci, jak i dorośli, co ma wpływ na ewentualne skutki wypadków na stokach.

Czytaj też. Narciarz na stoku. Czy nowe przepisy chroniące zdrowie i życie zdają egzamin?

Ratownicy górscy oceniają, że przyczyną wypadków narciarskich najczęściej są niedostateczne umiejętności połączone z brawurą. Nad bezpieczeństwem narciarzy na ponad 400 stokach w całej Polsce oprócz ratowników Tatrzańskiego i Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego czuwali także policjanci oraz ratownicy narciarscy.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH