Pomorze: są powiaty, gdzie nie ma endokrynologa

W całej Polsce brakuje endokrynologów pracujących w poradniach zakontraktowanych przez NFZ - mówi w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim prof. Krzysztofem Sworczak, pomorski konsultant wojewódzki w dziedzinie endokrynologii.

W opinii pacjentów oraz Ministerstwa Zdrowia najdłuższe kolejki zarówno na Pomorzu, jak i w całej Polsce są właśnie do endokrynologów.

- Bo w całej Polsce sytuacja jest podobna - brakuje tego rodzaju specjalistów pracujących w poradniach zakontraktowanych przez NFZ. Są województwa, które mogą się pochwalić większą liczbą endokrynologów, jak np. Mazowsze, gdzie ich liczba w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców wynosi 5,1. Są też takie, gdzie jest ich zdecydowanie mniej. Dla porównania: na Dolnym Śląsku ten wskaźnik wynosi 2, w Kujawsko-Pomorskiem 2,24, w Wielkopolsce - 1,79 - mówi prof. Sworczak.

Zaznaczył, że w woj. pomorskim są powiaty, w których nie ma ani jednego endokrynologa.

Cały wywiad: www.dziennikbaltycki.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH