Pomorskie: w szpitalach psychiatrycznych liczą każdą złotówkę

Przepełnione sale, za mało miejsc dla dzieci i problemy ze znalezieniem chętnych do pracy - tak wygląda rzeczywistość w pomorskich szpitalach psychiatrycznych. Dyrektorzy placówek przyznają, że winę za ten stan rzeczy ponosi niedofinansowanie tej dziedziny medycyny.

Jak wyjaśnia Leszek Trojanowski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Gdańsku, kiedyś szpital psychiatryczny był obłożony sezonowo, np. w związku z nasileniem dolegliwości psychicznych jesienią. Teraz jest przeciążony przez cały czas.

Nie ma właściwie przyjęć planowych, tylko przyjęcia "na ostro”. Szpital kilka lat temu miał 335 łóżek, teraz prawie 400 i to wciąż za mało.

Podobnie sytuacja wygląda w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim, gdzie jest 720 miejsc - i prawie przez cały czas komplet pacjentów.

NFZ za jeden dzień pobytu na oddziale psychiatrycznym dorosłego pacjenta płaci 150 zł, na dzieci 170 zł. To mało - twierdzą dyrektorzy szpitali. Leczenia na psychiatrii jest specyficzne, trwa dłużej niż w innych szpitalach i obejmuje także choroby współistniejące. Jak oceniają, niedofinansowanie sięga nawet 30 procent.

Więcej: trojmiasto.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH