Polska psychiatria wymaga pilnych zmian systemowych i mentalnych Zmiana postaw wobec osób cierpiących na zaburzenia psychiczne, to nasza wspólna odpowiedzialność - wskazują polscy psychiatrzy. Fot. Shutterstock

- Drastyczne niedofinansowanie, brak działań wdrażających opiekę środowiskową, braki kadrowe, w tym głównie niedobory psychiatrów dla dzieci i młodzieży - to tylko niektóre z problemów, z jakimi boryka się polska psychiatria - podkreślają prof. Agata Szulc, prezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz prof. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.

Eksperci zwracają uwagę na fakt, iż zaniedbania w polskiej psychiatrii sięgają już ponad stu lat. Stąd w ich ocenie nie ma mowy, iż uda się wyprowadzić ją na właściwe tory w kilka miesięcy czy nawet lat.

- Przy tak głębokich zaniedbaniach działania doraźne niczego nie zmienią. Konieczne jest wdrożenie długofalowych działań o charakterze systemowym oraz zaangażowanie wszystkich instytucji odpowiedzialnych za zdrowie psychiczne Polaków. Ważna jest także edukacja społeczeństwa, aby raz na zawsze skończyć ze stygmatyzacją chorych, leczenia psychiatrycznego oraz farmakoterapii - apelują psychiatrzy.

Deficyt finansowy i kadrowy
Prof. Gałecki zwraca uwagę, że poważnym problem polskiej psychiatrii jest brak należytego finansowania. Na leczenie psychiatryczne przeznacza się w Polsce jedynie 3,4 proc. budżetu służby zdrowia, przy średniej w UE wynoszącej 6 proc.

- Nie lepiej wyglądamy pod względem dostępu do specjalistów. Mamy zaledwie 90 psychiatrów na milion mieszkańców. Ten wynik plasuje Polskę na niechlubnym przedostatnim miejscu w Europie. Z danych Eurostat wynika, że gorzej jest jedynie w Bułgarii, gdzie wskaźnik liczby psychiatrów na milion mieszkańców wynosi 76. Tymczasem w Finlandii, która zajmuje pierwsze miejsce, jest 236 psychiatrów na 1 mln mieszkańców, w Szwecji - 231, Holandii - 230, Francji - 228, na Litwie - 225, w Niemczech - 223, a w Grecji - 219 - wylicza prof. Gałecki.

Ekspert dodaje, że według danych Naczelnej Izby Lekarskiej w Polsce jest 3,5 tys. psychiatrów. Na nieco więcej, bo na 4 tys. psychiatrów wskazuje NFZ. Jak zaznacza jednak prof. Gałecki, ta nieco większa liczba może wynikać z faktu, iż lekarze pracują w dwóch miejscach, więc dane mogą się na siebie nakładać.

- To bardzo mało. W Niemczech psychiatrów jest 18,2 tys., a we Francji 15,2 tys. - podkreśla prof. Gałecki.

Wskazuje, że czarnym punktem na mapie polskiej psychiatrii jest psychiatria dzieci i młodzieży - finansowana na poziomie 70-80 proc. realnych potrzeb.

- Dzieci leczone są na przeludnionych (obłożenie niektórych oddziałów sięga nawet 160 proc.), nieprofilowanych oddziałach, brakuje dla nich specjalistów. W Polsce jest zaledwie 402 psychiatrów leczących dzieci i młodzież - tłumaczy konsultant krajowy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH