W aptekach i szpitalach brakuje podstawowego leku przeciw gruźlicy

Prof. Jerzy Kozielski - wojewódzki konsultant w dziedzinie chorób płuc na Śląsku, gdzie na gruźlicę choruje tysiąc osób twierdzi, że wielokrotnie interweniował w tej sprawie w Głownym Inspektoracie Framaceutycznym. Nigdzie nie ma tego leku. Na wyczerpaniu są także zapasy leków przeciwprątkowych w szpitalach.

Przyczyną braków na rynku isoniazidu jest zaprzestanie jego produkcji przez Jelfę.  Krajowy konsultant w dziedzinie chorób płuc prof. Kazimierz Roszkowski uważa, że powodem może być nieopłacalność produkcji tego leku. Chorych jest stosunkowo niewielu ( 8 tys. osób w skali kraju), a obowiązujące przepisy obligowały zakład do złożenia dokumentów do tzw. harmonizacji, czyli ponownej rejestracji leku, tym razem zgodnie ze standardami Unii Europejskiej.

Pulmonolodzy nie spodziewali się jednak, że Ministerstwo Zdrowia i inspektorat farmaceutyczny dopuszczą do sytuacji, że na miejsce isoniazidu nie zostanie zarejestrowany żaden zamiennik. Jedyną jak dotąd reakcją ministerstwa i inspektoratu na brak leków przeciwprątkowych było sprowadzenie z Czech leku nidrazid. Jednak nie jest on w Polsce zarejestrowany i jako taki nie może być refundowany. Wymaga więc wypełniania skomplikowanych procedur i załatwiania przez pacjenta wielu formalności.

Warto przypomnieć, że leczenie gruźlicy jest w Polsce obowiązkowe, więc ustawa gwarantuje chorym leki za darmo. Sytuacja, w której muszą za nie płacić, jest niezgodna z prawem.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH