10 tys. Polek dokonało w Wielkiej Brytanii zabiegu sztucznego przerwania ciąży w 2007 r. na koszt brytyjskiej publicznej służby zdrowia, co kosztowało brytyjskiego podatnika ok. 10 mln funtów - twierdzi poniedziałkowy dziennik "The Sun".

Według gazety, aby obejść polskie ustawodawstwo dopuszczające usunięcie ciąży tylko w wyjątkowych przypadkach, Polki przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii, zatrudniają się czasowo w celu uzyskania numeru ubezpieczenia socjalnego (tzw. NIN) i idą do lekarza po skierowanie na zabieg.

Wielka Brytania ma liberalne ustawodawstwo aborcyjne, dopuszczające przerwanie ciąży do 24 tygodnia. Przed kilkoma miesiącami inicjatywa ustawodawcza przewidująca skrócenie tego okresu do 20 tygodni nie przyniosła wyniku.

Z liberalnego brytyjskiego ustawodawstwa korzystają również kobiety z Irlandii, gdzie aborcja jest prawnie niedopuszczalna.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH