Polacy zbyt często tracą wzrok, czyli o dostępności terapii i koniecznych zmianach w okulistyce

Polska okulistyka pod względem poziomu nowoczesności nie odbiega od standardów europejskich. Nie spełnia ich jednak w zakresie dostępności pacjentów do określonych zabiegów. Przyczyną jest dyskusyjny podział środków pomiędzy poszczególne ośrodki oraz małe limity świadczeń oferowane przez płatnika. Eksperci rozmawiali o tych problemach w piątek (16 września) w Warszawie w ramach seminarium „Innowacje w okulistyce”.

Wśród schorzeń, które mogą się nam przytrafić, najbardziej obawiamy się utraty wzroku i chorób nowotworowych - wynika z badań, w których amerykańscy specjaliści próbowali ocenić poziom lęku mieszkańców Stanów Zjednoczonych przed różnymi problemami zdrowotnymi.

Okazuje się, że tak mocno zakorzeniona obawa przed utratą wzroku nie jest bezpodstawna: tylko na jedną z chorób oczu - jaskrę pierwotną otwartego kąta - będzie chorowało w 2020 r.  60 mln osób na całym świecie.

- W krajach rozwijających się i rozwiniętych mamy jednak do czynienia z zupełnie odmiennymi przyczynami utraty wzroku. W tej pierwszej grupie dominuje zaćma, która stanowi 50 proc. chorób oczu. W krajach wysoko rozwiniętych mieszkańcy ślepną z powodu jaskry, AMD, retinopatii cukrzycowej. Zaćma zamyka tę listę. Jej przyczyna jest odwracalna i można ją skutecznie leczyć operacyjnie - wyjaśnia prof. Zbigniew Zagórski, członek Miedzynarodowej Rady Okulistyki Światowej Akademii Okulistyki oraz członek założyciel Europejskiej Akademii Okulistyki.

1305 dni oczekiwania na operację zaćmy...
- Szacuje się, że w Polsce mamy około 800 tys. chorych na zaćmę, którzy kwalifikują się do zabiegu. Aby rozwiązać ten problem należałoby wykonywać minimum 6 tys. operacji na jeden milion mieszkańców. Tymczasem wskaźnik ten wynosi w naszym kraju zaledwie 4,2 tys. operacji. Zajmujemy pod tym względem jedno z ostatnich miejsc w Europie. Nie osiągnęliśmy nawet poziomu Czech z 1997 r. - mówi prof. Zagórski. I dodaje, że tak niski wskaźnik powoduje stale rosnąca liczba chorych czekających na zabieg.

Nieco lepszą średnią - 5 tys. operacji na jeden milion mieszkańców - mają województwa: mazowieckie, śląskie, kujawsko-pomorskie i dolnośląskie.

Nie bez znaczenia jest również czas oczekiwania na operację zaćmy. W 2011 r. polski pacjent czekał średnio na zabieg od 492 do 623 dni (najdłużej w Wielkopolsce - do 1305 dni). Tymczasem w zaćmie zaawansowanej, a taką najczęściej leczy się w Polsce, powikłania dotyczą 75 proc. przypadków. Dla porównania: w leczeniu zaćmy "świeżej" - to zaledwie 1 proc.

Zdaniem prof. Zagórskiego za tak długi okres oczekiwania odpowiada zły podział środków finansowych. Trafiają one do nowych ośrodków, tymczasem - zdaniem profesora - powinny zasilić te placówki, w których kolejki są najdłuższe.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH