Brak jasnych przepisów prawnych wprowadza chaos w funkcjonowaniu pogotowia ratunkowego. Ogólnopolską praktyką jest, że karetki specjalistyczne, które mają pozostawać w stanie gotowości do wyjazdu na wezwanie do wypadków lub nagłych zachorowań, są

W przypadku zwiększonej liczby wezwań, taka sytuacja może doprowadzać do znacznego wydłużenia czasu dojazdu karetek na miejsce wypadku. Czy przeznaczanie dyżurujących karetek systemowych do wykonywania kursów transportowych to nadużycie, czy po prostu konieczność wynikająca z braków taboru i troski o zdrowie przewożonego pacjenta?

Prasa przypomniała niedawno kilka zdarzeń ze Śląska (sprawie nadali medialny zasięg związkowcy z NSZZ „Sierpień 80”), gdzie karetki systemowe były wykorzystywane do zadań nie związanych z systemem ratownictwa medycznego. Chodziło m.in. o przewozy chorych aresztantów na badania i  transporty do sanatoriów.

Jacek Szarek, przewodniczący Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ „Solidarność”, grzmi, że żaden zdroworozsądkowy dyrektor pogotowia nie pozostawiłby pacjentów bez opieki.

- Dziennikarze opisali sytuację ze Śląska nie znając realiów pogotowia. Nie ma jasno określonych przepisów precyzujących w jakich przypadkach ma jeździć pogotowie, a w jakich transport sanitarny. Czy kiedy trzeba przewieźć pacjenta w ciężkim stanie ze szpitala o niższym poziomie referencyjnym do szpitala specjalistycznego mamy czekać aż karetka transportowa wróci z jakiegoś przewozu, bo tak nakazują przepisy? - pyta wyraźnie poirytowany Jacek Szarek.

Do sanatorium i ortopedy

Zdaniem Jacka Czapli, zastępcy dyrektora ds. lecznictwa w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym (WPR) w Katowicach, problem dotyczy całego kraju. On również uważa, że mamy do czynienia z wadliwym rozwiązaniem systemowym. Przypadek z Tarnowskich Gór uważa za marginalny. Stacja pogotowia w Tarnowskich Górach ma trzy karetki. We wrześniu i październiku wyjeżdżały 262 razy. Z tego 155 wyjazdów było komercyjnych, np. do sanatorium w Świnoujściu, z aresztantem do lekarza, z pacjentem do ortopedy.

W WPR w Katowicach przygotowywano się od dłuższego czasu do zmian w dysponowaniu taborem karetek.

- Od początku 2009 roku miał zacząć działać nowy system przewozów z wydzielonym karetkami do transportu, ale w związku z kontrolą przyspieszyliśmy jego wprowadzenie. Za usługi będą płaciły szpitale, bo nie będą to wyjazdy rozliczane w ramach Państwowego Systemu Ratownictwa Medycznego - tłumaczy Jacek Czapla.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH