Podlasie: badania wykazały, że gruźlica jest wciąż groźna

Gruźlica pozostaje wciąż groźną chorobą, na którą wciąż umierają ludzie, ale w społeczeństwie nie ma świadomości zagrożeń ani chęci badania się - wynika z programu profilaktycznego przeprowadzonego w województwie podlaskim.

W 2010 roku ponad 100 miejscowości Podlasie odwiedził specjalny ambulans do badań, który został zakupiony za środki z tzw. funduszy norweskich w ramach projektu profilaktyki gruźlicy, który zrealizował Specjalistyczny ZOZ Gruźlicy i Chorób Płuc w Białymstoku.

Ambulans jeździł głównie po tych częściach regionu, gdzie historycznie najwięcej było przypadków gruźlicy, np. w rejonie Hajnówki czy na Suwalszczyźnie. Z badań w ambulansie skorzystało 12,6 tys. osób. Wszystkim wykonywano RTG płuc, wykonano też około 4 tys. badań spirometrycznych.

Jak powiedziała Elżbieta Kiwierowicz-Mogielnicka, menadżer projektu z firmy konsultingowej realizującej projekt wspólnie z białostockim szpitalem gruźliczym, u 85 osób spośród przebadanych wykryto poważne schorzenia płuc z powikłaniami, w tym 6 ciężkich przypadków prątkującej gruźlicy. Specjaliści ocenili, że to bardzo dużo. Wykryto też jeden nowotwór płuc. Wszyscy chorzy zostali objęci opieką medyczną w szpitalu i u lekarzy rodzinnych.

Program był kierowany do grup ryzyka: osób powyżej 40. roku życia, zgłaszających objawy takie jak, np. kaszel, duszność, szybkie męczenie się, oraz osób, które od dawna palą papierosy. Badano także osoby w prywatnych zakładach, gdzie pracownicy pracują np. w warunkach o dużej wilgotności czy zapyleniu, badano środowisko bezdomnych, pracowników instytucji publicznych czy starsze osoby przebywające w domach pomocy społecznej.

Teresa Kamińska, dyrektor Specjalistycznego ZOZ-u Gruźlicy i Chorób Płuc w Białymstoku, powiedziała, że rocznie do szpitala, którym kieruje, trafia około 200 pacjentów. Wszyscy są zazwyczaj w ciężkim stadium choroby, którzy po leczeniu są "inwalidami oddechowymi”. W 2010 roku sześć osób zmarło na gruźlicę. Skala zjawiska jest w ocenie lekarzy znacznie większa, ale chorzy nie zgłaszają się do lekarza.

Podsumowany 11 marca br. projekt kosztował 411,8 tys. euro. Został dofinansowany z funduszy norweskich - 350 tys. euro, pozostałą część dołożył Podlaski Urząd Marszałkowski.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH