Powiatowa Stacja Sanepidu w Częstochowie bada, czy dwie osoby, które zmarły w środę (5 listopada) w częstochowskich szpitalach, to ofiary sepsy.

- Nie ma zagrożenia dla pacjentów – uspokaja sanepid.

W środę wieczorem do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie została przywieziona młoda kobieta.

- Była w stanie agonalnym - mówi Agnieszka Zasada, rzeczniczka szpitala. - Mimo błyskawicznej reanimacji dziewczyny nie udało się uratować. Zmarła na izbie przyjęć. Dopiero sekcja wykaże, czy to była sepsa.

Druga ofiara to czteroletni chłopiec przywieziony na OIOM Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie. Sanepid nie wyklucza, że oboje mieli wcześniej ze sobą kontakt.

- I kobieta, i chłopak mieli objawy wstrząsu septycznego. Z takimi objawami trafili do szpitala, więc to nie tam się zarazili. Nie ma mowy o zamykaniu oddziałów, na których znaleźli się przed śmiercią - mówi Dariusz Nowicki, dyrektor Powiatowej Stacji Sanepidu w Częstochowie.

Szpitale pobrały próbki do badań. Wtedy okaże się, czy zmarli mieli sepsę, czyli wstrząs organizmu z powodu zakażenia groźnymi bakteriami.

Jak podaje Państwowy Zakład Higieny od I do III kwartału tego roku na sepsę paciorkowcową zmarło w kraju 35 osób, bakteryjną noworodków - 32 dzieci, z powodu innych posocznic 288.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH