Po przeszczepie żyje w Polsce już kilkanaście tysięcy osób

Ponad 20 tys. osób w Polsce przeszczepiono jakiś narząd; spośród nich nadal życie kilkanaście tysięcy. To coraz większa grupa pacjentów wymagających stałej i specjalistycznej opieki - podkreślali w piątek, 8 marca, eksperci podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Magdalena Kożuchowska, prezes Fundacji Osób po Przeszczepach Wątroby "Transplantacja OK!", powiedziała, że co roku przybywa w naszym kraju 1,5 tys. osób po transplantacji. Najczęściej przeszczepia się nerki. W 2012 r. takiej operacji poddano 1136 pacjentów. Przeszczepiane są także wątroby, serca, trzustki oraz płuca; nie przeszczepia się jedynie jelit.

Pacjenci po przeszczepach zwracali uwagę na coraz większe są kolejki w przychodniach transplantacyjnych, do których muszą się regularnie zgłaszać. Nie chcą jednak, tak jak planuje Ministerstwo Zdrowia, przejść pod opiekę lekarzy w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej. Twierdzą, że nie są oni przygotowani do opieki nad nimi i że sytuacja pacjentów po przeszczepach pogorszy się.

Ryszard Kozłowski, prezes Stowarzyszenia Osób po Przeszczepach "Dar Życia", powiedział, że Polska uzyskuje jedne z najlepszych wyników w transplantacji narządów w Europie. Spośród 1 tys. osób po przeszczepie wątroby w klinikach Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, aż 60 proc. z nich przeżyło 18 lat, co jest lepszym wynikiem niż średnia w Unii Europejskiej.

Prof. Zbigniew Włodarczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego, przekonywał, że pacjenci po przeszczepach w takich krajach jak USA i Wielka Brytania, są pod opieką lekarzy rodzinnych. Przyznał, że u nas lekarze nie są jeszcze w pełni do tego przygotowani, dlatego przejmowanie przez nich pacjentów po przeszczepach powinno nastąpić dopiero w przyszłości. Na razie pacjenci są na ogół pod opieką tego samego ośrodka transplantacyjnego, gdzie przeszczepiono im narząd.

Profesor przekonywał również, że przesadzone są obawy pacjentów przed zażywaniem leków odtwórczych zamiast oryginalnych, które są zwykle droższe. Mogą oni bezpiecznie je stosować.

Prof. Leszek Pączek, szef Kliniki Immunologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych WUM, powiedział, że nie należy jedynie zbyt często zmieniać leków. Nie powinno być tak, że chory otrzymuje jakiś lek podczas pobytu w szpitalu, a potem w przychodni przepisywany jest mu inny preparat. Prof. Włodarczyk przypomniał, że np. w Wielkiej Brytanii na recepcie nie podaje się nazwy handlowej leków zapobiegających odrzuceniu narządów, a jedynie ich nazwy międzynarodowe.

Prof. Pączek dodał, że na transplantacje co roku przeznacza się w naszym kraju 45 mln zł. Opieka nad jednym pacjentem po przeszczepie rocznie kosztuje ponad 20 tys. zł. Roczny koszt dializoterapii u chorych z przewlekłą niewydolnością nerek przekracza 60 tys. rocznie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH