Śmigłowiec Mi-2 Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który od kilku miesięcy stacjonował w Płocku, został oddelegowany do Warszawy. Przyczyną okazał się przegląd techniczny śmigłowca Agusta, z którego korzystają warszawscy ratownicy. Na razie Płock pozostanie bez LPR.

– Sytuacja w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym jest obecnie krytyczna – wyjaśnia Gazecie Wyborczej Robert Gałązkowski, dyrektor LPR. – Do niedawna mieliśmy 17 baz i 18 śmigłowców. Do dyspozycji była maszyna rezerwowa, np. w czasie okresowych przeglądów. Po wypadku pod Wrocławiem mamy jednak o jedną maszynę mniej.

Do Warszawy poleciał śmigłowiec z Płocka, ponieważ mazowieckie jest jednym z zaledwie dwóch województw, w których działają dwie stacje LPR. Gdyby do Warszawy skierowano śmigłowiec z innej stacji, bez opieki pozostałby któryś z regionów kraju. Dyrektor LPR podkreśla, że nie tylko płocka stacja pozostaje w tej chwili bez ratowników. W trakcie przeglądów są obecnie śmigłowce stacjonujące w Sanoku i Olsztynie. Śmigłowiec wróci do Płocka najwcześniej za 3-4 tygodnie. Ale sytuacja w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym poprawi się najprawdopodobniej dopiero na początku przyszłego roku, kiedy do użytku wejdą pierwsze z ponad 20 nowych Eurocopterów. Maszyny przylecą do Polski we wrześniu lub październiku, trzeba jednak zarezerwować czas na szkolenie pilotów.

Zbyt mała liczba śmigłowców nie jest jedynym problemem LPR: brakuje także lądowisk. Na 157 miejsc przystosowanych do lądowania zaledwie 39 ma oświetlenie umożliwiające bezpieczne lądowanie nocą, a tylko osiem jest zarejestrowanych jako lądowiska. Szczególnie źle jest w Warszawie, gdzie spełniającym przepisy lądowiskiem przyszpitalnym dysponuje jedynie Wojskowy Instytut Medyczny.

– Warszawa jest specyficznym miastem, nie tylko ze względu na swoje rozmiary, ale także na mnogość zdarzeń, do których dochodzi w całej aglomeracji stołecznej oraz dużą liczbę szpitali wielospecjalistycznych – wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl Robert Gałązkowski, dyrektor LPR. – Tymczasem helikoptery ratunkowe lądują na wolnych terenach zielonych lub korzystając z zabezpieczenia policji, w innych, zupełnie nieprzystosowanych do tego celu miejscach. W Warszawie powinno być, lekko licząc, 5-6 lądowisk przystosowanych do pracy przez całą dobę, aby LPR mogło normalnie wypełniać swoje zadania. To szczególnie istotne w sytuacji, gdy helikopter musi przemieszczać się z jednej placówki do drugiej, szukając wolnego miejsca dla pacjenta.

Robert Gałązkowski przypomniał również, że lądowisk powinno być 5-6 w każdym województwie, w bezpośrednim sąsiedztwie największych skupisk szpitali wielospecjalistycznych. Koszt budowy jednego wynosi obecnie od 400 tys. do 1,5 mln zł.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH