Pleszew: ponad dobę oczekiwania na karetkę, pacjentka zmarła Dyspozytor podobno tłumaczył zdenerwowanym kobietom, że do bólu brzucha pogotowie nie przyjeżdża. Fot. Piotr Waniorek/PTWP

57-letnia kobieta z wielkopolskiego Pleszewa w sobotę (11 marca) uskarżała się na silne bóle brzucha. Jej stan zaniepokoił mieszkające z nią dorosłe córki. Kobiety wezwały karetkę. Odmówiono im, a dyspozytor - jak wynika z ich relacji - tłumaczył, że do bólu brzucha pogotowie nie przyjeżdża.

Nazajutrz rano, kiedy okazało się, że stan ich matki się pogorszył, córki postanowiły zawieźć ją do lekarza taksówką. Taksówkarz, a zarazem przewodniczący osiedla, uznał jednak, że kobiety nie powinno przewozić się w tym stanie zwykłym samochodem. O interwencję poprosił jedną z radnych, która stanowczo domagała się przyjazdu pogotowia i w końcu, pomiędzy 17 a 18 udało jej się "załatwić" karetkę.

Jak relacjonuje radna, odbyła ona nieprzyjemną rozmowę z dyspozytorem, który zarzucał jej, że nie jest członkiem rodziny pacjentki. Jej zdecydowana postawa ostatecznie poskutkowała, ale 57-latka przed przyjazdem karetki cierpiała prawie dobę.

Niestety, serce pleszewianki nie wytrzymało. Zmarła w poniedziałek. Jej córki mają żal, że nikt nie chciał pomóc ich cierpiącej mamie.

Więcej: www.gloswielkopolski.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH