Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia | 23-08-2019 06:00

Plan reaktywacji polskiej psychiatrii, pierwsze efekty budzą nadzieję na sukces

Wdrożony rok temu pilotaż programu psychiatrii środowiskowej w ramach Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego pokazuje, że nowy system się sprawdza - przekonuje resort zdrowia. Środowiskowa opieka, którą tworzy obecnie 27 Centrów Zdrowia Psychicznego objęła opieką już 3 mln dorosłych Polaków. Wkrótce liczba tych placówek ma co najmniej podwoić się, a jesienią mamy poznać nowy plan opieki psychiatrycznej nad dziećmi.

- Wkrótce do 27 Centrów Zdrowia Psychicznego, które powstały w ubiegłym roku, dołączą kolejne. Do programu zgłosiło się 47 placówek, a 28 z nich już zostało pozytywnie zweryfikowanych - mówił w czwartek (22 sierpnia) Marek Balicki. Fot. profil MZ na Facebook

Dr Marek Balicki, pełnomocnik ministra zdrowia do spraw reformy w psychiatrii podczas konferencji prasowej dotyczącej pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego (Warszawa, 22 sierpnia 2019 r.) przypomniał, że Centra Zdrowia Psychicznego prowadzą kompleksową opiekę zdrowotną nad osobami z zaburzeniami psychicznymi w formie pomocy doraźnej, ambulatoryjnej, dziennej i szpitalnej.

- Wkrótce do 27 ośrodków, które powstały w ubiegłym roku, dołączą kolejne. Do programu zgłosiło się 47 placówek, a 28 z nich już zostało pozytywnie zweryfikowanych. Gdy placówki, które spełniają kryteria, zostaną włączone do pilotażu, to w każdym województwie będzie zapewniony dostęp do środowiskowej opieki, którą proponują Centra Zdrowia Psychicznego - podkreślał Balicki.

Szybka, bezpłatna, dostosowana do potrzeb
Wskazał, że centra zapewniają kompleksową opiekę zdrowotną nad osobami z zaburzeniami psychicznymi i mogą do nich zgłaszać się także osoby nieubezpieczone. - Każdy pacjent otrzyma tam szybką, bezpłatną, przystosowaną do potrzeb pomoc. Co ważne - blisko domu i w miarę możliwości bez konieczności hospitalizacji - mówił Marek Balicki.

W ramach pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego uruchomione zostały Punkty Zgłoszeniowo-Koordynacyjne. Dyżurują tam psychologowie, terapeuci zajęciowi oraz pielęgniarki psychiatryczne.

- Każda osoba, którą specjalista przyjmujący w takim punkcie uzna za tzw. przypadek pilny, otrzyma w ciągu trzech dni potrzebną pomoc. Termin ten jest nieprzekraczalny i zawarty w rozporządzeniu ministra zdrowia o pilotażu - wyjaśniał pełnomocnik ministra.

Plan leczenia w centrach układany jest tak, aby jak najlepiej pasował do osoby doświadczającej kryzysu. Mogą to być regularne konsultacje z lekarzem, terapia indywidualna lub grupowa, pobyt na oddziale dziennym, praca w tzw. nurcie otwartego dialogu, wizyty domowe pielęgniarki środowiskowej albo wsparcie od asystenta zdrowienia, czyli osoby, która przeszła kryzys oraz po odpowiednim przeszkoleniu i stażu w szpitalu służy pomocą innym (więcej o asystentach zdrowienia - str. 14-15).

Marek Balicki przekonywał, że dotychczasowe obserwacje funkcjonowania pilotażu wskazują, że ta forma pomocy jest skuteczna. Przyznał jednak, że potrzeba około 5-10 lat, żeby doprowadzić do tego, by około 80% mieszkańców mogło mieć dostęp do takiej opieki. - Im szybciej będziemy rozszerzać ten program w kolejnych województwach, tym łatwiej będzie przyspieszać działania - wskazywał.

MZ: mamy powody do zadowolenia
Jak zaznaczył minister zdrowia Łukasz Szumowski, reforma opieki psychiatrycznej jest trudnym i złożonym procesem. Tym bardziej, że dziedzina ta była przez lata całkowicie pomijana.

- Mamy jednak powody do zadowolenia, bo zmiany zaczynają funkcjonować. Istotnie podnosimy nakłady na ten rodzaj opieki, wdrażany pilotaż ma zapewnione finansowanie ze środków NFZ. To 320 mln zł rocznie. Widzimy, że pacjenci coraz chętniej przekonują się do wsparcia jakie, oferują Centra Zdrowia Psychicznego. To, z czym wciąż mamy duży problem, to braki kadrowe, ale temu nie da się zaradzić z dnia na dzień - mówił podczas konferencji prasowej szef resortu zdrowia.

Przekonywał, że wprowadzenie do systemu opieki psychiatrycznej psychologów, terapeutów, pedagogów powinno przynieść widoczną poprawę w dostępności do takiej pomocy w szybkim czasie. Łukasz Szumowski zaznaczył, że jeśli chodzi o regulację zawodu psychoterapeutów, trwają prace nad takimi przepisami. - Jesteśmy w trakcie rozmów z przedstawicielami tej grupy zawodowej i pracujemy nad wytyczeniem ram tej specjalizacji - zapewnił minister zdrowia.

Najbliższe zadania to…
Marek Balicki poinformował, że działania planowane na ten rok przewidują, między innymi, tzw. dużą nowelizację rozporządzenia pilotażowego oraz przygotowanie - do końca września - listy placówek rekomendowanych do poszerzenia pilotażu.

- Natomiast w 2020 r. przygotowana powinna być już cała ustawa wdrażająca nowy model opieki psychiatrycznej. Będziemy też musieli ustalić standardy organizacyjne, ponieważ to nowa forma i wymaga uregulowania - dodał pełnomocnik ministra zdrowia.

Po wakacjach resort zdrowia ma podjąć temat opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży, który ma opierać się na trzech szczeblach:
• Ośrodka środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży (I poziom referencyjny)
• Środowiskowego centrum zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży (II poziom referencyjny)
• Ośrodka wysokospecjalistycznej całodobowej opieki psychiatrycznej (III poziom referencyjny).

W ramach pierwszego szczebla opiekę nad pacjentami ma być - jak wyjaśnia minister zdrowia - odmedykalizowna, czyli mają ją sprawować specjaliści w dziedzinie psychoterapii, psychologowie i pedagodzy.

Na drugim poziomie referencyjnym ma nastąpić klasyfikacja osób w wybranych grupach zawodowych o wyższych kwalifikacjach, o szerszym doświadczeniu zawodowym oraz w większym wymiarze czasu pracy niż osoby wchodzące w skład zespołu terapeutycznego. Na ostatnim etapie pacjenci mają być kierowani do placówek wysokospecjalistycznej całodobowej opieki psychiatrycznej.

Akceptacja ze strony pacjentów i personelu
Prof. Jacek Wciórka, kierownik I Kliniki Psychiatrycznej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, kierownik warszawskiego Centrum Zdrowia Psychicznego zwraca uwagę, że sukcesem dotychczasowego pilotażu jest to, że osoby z zaburzeniami zaakceptowały nową formę opieki i zrozumiały, że nie musi ona ograniczać się do hospitalizacji.

- Pacjenci widzą, że mogą skorzystać z pomocy w nowym systemie we własnym środowisku. Zmieniło się też nastawienie psychiatrów i pozostałego personelu, który otaczał opieką takich chorych. Przez lata ci specjaliści mieli poczucie bezradności. Dziś narzędzia, jakie mają w centrach oraz środki finansowe pozwalają im faktycznie pomagać chorym. Także samorządy zaczynają interesować się opieką psychiatryczną. To daje nadzieję, że polska psychiatria wyjdzie z zapaści - komentował prof. Wciórka.

Marek Balicki zwrócił uwagę, że to, co obecnie dzieje się w psychiatrii, to nic innego jak wdrażanie założeń ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, którą przyjęto 25 lat temu.