W przypadku epidemii wirusem A/H1N1 lekarze będą mogli być oddelegowani do pracy w szpitalach, gdzie zabraknie personelu, a pacjenci nie będą mogli opuszczać miejsca zamieszkania.

Taki scenariusz jest realny w przypadku ogłoszenia stanu epidemii. Służby sanitarne obawiają się, że w okresie jesienno-zimowym, kiedy więcej osób choruje na grypę sezonową, uaktywni się również wirus A/H1N1.

W sytuacji gwałtownego wzrostu liczby zachorowań na grypę w jednym regionie, decyzję o ogłoszeniu stanu epidemii podejmuje wojewoda. Może on wtedy także wnioskować o czasowe oddelegowanie lekarzy czy pielęgniarek do pracy w tych szpitalach, do których będzie przebywać najwięcej chorych.

Środki na pokrycie ich wynagrodzenia zapewnia budżet państwa. Płaci on również za świadczenia udzielane zakażonym wirusem pacjentom, jeżeli wyczerpie się limit przewidziany w umowie z NFZ. Budżet państwa (za pośrednictwem wojewody) musi również zapewnić dodatkowe środki na pokrycie kosztów wykonywania zwiększonej liczby badań przez stacje sanitarno-epidemiologiczne. Z tego samego źródła pokrywane jest wynagrodzenie ich pracowników za dodatkową pracę.

Jeżeli wirus atakuje na terenie całego kraju, stan epidemii ogłasza minister zdrowia. Informacja w tej sprawie jest przekazywana premierowi. Rząd podejmuje uchwałę, w której określa plan działania oraz rezerwuje w budżecie środki finansowe na jego realizację.
W Polsce na wirus A/H1N1 zachorowały dotąd 142 osoby. Tylko w przypadku tylko jednego dziecka przebieg choroby zagrażał jego zdrowiu. W pozostałych przypadkach chorzy przechodzili ją łagodnie. Nie wszystkim trzeba było podawać silne leki przeciwwirusowe.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH