Pierwsze w kraju przeszczepy płuc u nastolatków. Będzie ich więcej - koszty dwukrotnie mniejsze niż za granicą

Specjaliści z Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu w czwartek (12 lipca) podczas spotkania z mediami przedstawili dwoje nastolatków, u których wykonano przeszczep płuc. To pierwsze w kraju takie operacje przeprowadzone u młodzieży. Po rozbudowie ośrodka powinni tu znaleźć pomoc wszyscy chorzy wieku dziecięcego wymagający przeszczepienia płuc. Dotąd byli operowani jedynie za granicą.

W marcu 2012 r. po raz pierwszy w Polsce w Śląskim Centrum Chorób Serca (ŚCCS) w Zabrzu wykonano przeszczepienie płuc u chorych wieku dziecięcego. Po zakończeniu rozbudowy o ośrodek transplantacji płuc, zabrzańska lecznica będzie w stanie zaspokoić krajowe zapotrzebowanie na przeszczepienia płuc u chorych z mukowiscydozą, które szacowane jest na około 20 transplantacji w roku. 

Piętnastoletnia Marta, chorująca na skrajnie nasilone idiopatyczne nadciśnienie płucne, została skierowana do ŚCCS z Pomnika Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Pacjentka miała wdrożone pełne leczenie farmakologiczne, łącznie z ciągłym wlewem podskórnym, który rozszerzał zwężone naczynia płuc.

Miała też za sobą dwa epizody utraty przytomności w przebiegu choroby, problemy z wykonaniem najprostszych czynności i bardzo wysokie ryzyko nagłego zgonu. Po 3 miesiącach od przeszczepu jest w pełni wydolna, w piątek (13 lipca) zostanie wypisana ze szpitala.

Siedemnastoletni Michał, chorujący na mukowiscydozę, trafił do ŚCCS w stanie skrajnej niewydolności oddechowej, skierowany z Centrum Pulmonologii i Alergologii w Karpaczu. Przed przeszczepem przez siedem miesięcy nieustannie przebywał w szpitalu. Jak wspominali lekarze, trafił do Zabrza duszący się, skrajnie wyniszczony, ważący 40 kg przy wzroście ok. 170 cm, z bardzo wysokim ryzykiem zgonu. Po 6 tygodniach od przeszczepu został wypisany do domu.

- W latach 1996-2010 na całym świece wykonano 1335 przeszczepień płuc u dzieci, przy czym większość u pacjentów w przedziale wiekowym 12-17 lat. Najczęstsze przyczyny dla których wykonuje się przeszczepy płuc u dzieci to mukowiscydoza i pierwotne samoistne nadciśnienie płucne. I z tymi dwoma przypadkami zetknęliśmy się w pracy w tym roku - mówił dr Jacek Wojarski, kardiochirurg ze Śląskiego Centrum, który od 6 lat odpowiada w zabrzańskim ośrodku za prowadzenie programu przeszczepień płuc.

To było wymagające zadanie
Przeprowadzenie przeszczepienia płuc u chorych wieku dziecięcego niesie ze sobą szereg barier do pokonania.

- Po pierwsze dziecko jest pacjentem priorytetowym a odpowiedzialność za uratowanie jego życia spotęgowana. To było trudne zadanie, żeby podjąć decyzję, że jesteśmy odpowiednio wyszkoleni, mamy dostateczny warsztat medyczny i dokonamy przeszczepienia z ryzykiem porównywalnym do ośrodków zagranicznych - mówi dr Wojarski.

Wskazał też, że stan zagrożenia życia dla 15-latki był najwyższego stopnia i lekarze nie mogli czekać na dawcę z jej grupy wiekowej.

- Użyliśmy organu osoby dorosłej powyżej 40. roku, co oznaczało znaczną różnicę w wymiarach poszczególnych części narządu. Wymagało to więc pokonania barier chirurgicznych, m.in. wygospodarowania miejsca, by przeszczepiony organ mógł odpowiednio funkcjonować. Wreszcie musieliśmy wziąć pod uwagę to, że są to pacjenci wieku rozwojowego, rosną, podlegają regułom pediatrii - wyjaśniał kardiochirurg.

Jak poinformował, 17-letni Michał jest drugim pacjentem w Polsce przeszczepionym z rozpoznaniem mukowiscydozy. Przeszczepienia płuc dokonano też u 26-letniej kobiety. Pacjentka została już wypisana do domu.

Lekarz z zabrzańskiego ośrodka uważa, że program przeszczepień u chorych z mukowiscydozą w kraju rozpoczął się z sukcesem, chociaż wciąż jeszcze wielu chorych kierowanych jest do leczenia za granicą.

Wynika to z kilku faktów m.in. z zagrożenia epidemiologicznego dla innych chorych, którzy są leczeni w zabrzańskim szpitalu. Warto podkreślić, że ŚCCS zajmuje się głównie chorobami serca i jest wiodącym ośrodkiem w kraju.

- Wykonujemy blisko 2 tys. operacji na otwartym sercu, przeszczepy serca i gdybyśmy chcieli prowadzić pełny program przeszczepów płuc dla chorych z mukowiscydozą musielibyśmy ograniczyć normalną działalność, a na operację u nas wciąż czekają setki chorych - mówi specjalista.

Sytuację ma szansę zmienić inwestycja, która ruszyła w 2012 r., przewidywana jest na dwa lata, a finansowana jest z środków Unii Europejskiej.

- Dzięki dalszej rozbudowie Śląskiego Centrum powstanie pawilon C, w którym mieścił się będzie ośrodek transplantacji płuc, w tym osobny pododdział dla chorych z mukowiscydozą. Dopóki tak się nie stanie, program nie będzie mógł być w pełni realizowany - podkreśla Jacek Wojarski.

Pacjenci, którzy dobrze rokują
Jak podaje, według szacunków prof. Henryka Mazurka z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc, Oddział Terenowy w Rabce-Zdroju, specjalisty leczenia chorych z mukowiscydozą, zapotrzebowanie krajowe to ok. 20 przeszczepień w roku. Lekarz z ŚCCS podkreśla, że przeszczepienia płuc u tych pacjentów, mimo że obarczone bardzo wysokim, bo 30-procentowym ryzykiem dają chorym dużą szansę na nowe, dobre życie.

Przeszczepiani to najczęściej osoby w wieku od 20 do 30 lat. To wciąż bardzo młodzi ludzie z całym potencjałem młodego organizmu. W przypadku przeszczepu u osoby 60-letniej istnieje ryzyko wystąpienia nie tylko problemów związanych z tą chorobą, ale i zachorowania na nowotwór, serce, choroby przewodu pokarmowego. W związku z tym czas przeżycia jest limitowany przez wiele innych czynników.

- W przypadku mukowiscydozy mamy do czynienia z bardzo młodymi ludźmi, którzy są niewydolni oddechowo, a gdy im wymienimy płuca, ruszają jak sprężyna – porównuje kardiochirurg.

Wycena procedury pilnie oczekiwana
Zaznacza jednak, że procedury przeszczepiania płuc dotyczące mukowiscydozy i idiopatycznego nadciśnienia płucnego nie są wycenione przez Ministerstwo Zdrowia w sposób rutynowy na poziomie, który odpowiada rzeczywistym kosztom tego zabiegu. W przypadku dwóch nastoletnich pacjentów resort zdrowia zgodził się zapłacić za przeszczepy według wystawionych przez ośrodek rachunków.

- Doświadczenie, które przyszło wraz z wykonaniem 70 przeszczepów płuc w naszym ośrodku pozwoliło nam oszacować ich koszt. W przypadku chorych z mukowiscydozą jest to suma 350 tys. oraz 320 tys. zł w przypadku chorych z nadciśnieniem płucnym. Najtańszy rachunek z ośrodka zagranicznego nigdy nie był mniejszy niż dwukrotność tej kwoty, a często o wiele wyższy - podkreśla specjalista.

Ma nadzieję, że Agencja Oceny Technologii Medycznych jak najszybciej doprowadzi do powstania procedury medycznej przeszczepu płuc u chorych z mukowiscydozą wycenionej już na poziomie realnym.

- Cieszy nas przychylność resortu zdrowia w przypadku tych pierwszych pacjentów, ale sfinansowanie oparte było na podstawie indywidualnego rachunku, co wymagało ogromnego wysiłku biurokratycznego szpitala. Oczekujemy jak najszybszego ustanowienia standardu - mówi dr Wojarski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH