Pierwsza pomoc bez sztucznego oddychania?

Amerykanie odchodzą od tradycyjnej metody udzielania pierwszej pomocy na rzecz łatwiejszego do wykonania samego masażu serca. Po przebadaniu ponad 3 tys. osób doszli do wniosku, że metoda usta-usta nie jest konieczna.

Okazało się, że w grupie osób poddanej tylko uciskaniu klatki piersiowej przeżyło 12,5 proc. pacjentów, a wśród osób poddanych konwencjonalnej resuscytacji - 11 proc. – informuje Rzeczpospolita i dodaje, że dwa lata temu organizacja American Heart Association zatwierdziła schemat najbardziej przejrzysty z możliwych.

Zalecono, aby osoby, które nie są w stanie prawidłowo wykonać oddechów ratowniczych, po prostu uciskały serce poszkodowanego 100 razy na minutę. Specjaliści podpowiadają, że najłatwiej utrzymać to tempo, nucąc piosenkę zespołu Bee Gees „Stayin’ Alive”...

– Powinniśmy zaproponować ludziom standard optymalny w nauczaniu, a więc najprostszy i najłatwiej przyswajalny – apeluje dr Adam M. Pietrzak, specjalista medycyny ratunkowej.

Jednak Artur Straczewski zajmujący się w Polskiej Radzie Resuscytacji promocją i rozwojem w społeczeństwie metod ratownictwa powiedział portalowi rynezdrowia.pl, że w grudniu tego roku zostaną ogłoszone wytyczne Rady w tej sprawie, lecz nie sądzi, byśmy poszli w ślady Amerykanów. Dodajmy, że sympozjum z okazji ogłoszenia Wytycznych 2010 odbędzie się w Krakowie 10 grudnia.

Wytyczne Polskiej Rady Resuscytacji z 2005 r. mówią, że liczba uciśnięć na osobach dorosłych powinna wynosić 30, a następnie należy zastosować sztuczne oddychanie. W przypadku dzieci akcję rozpoczynają dwa wdechy.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH