Palą wszędzie, śmierdzi wszędzie - może wreszcie tak nie będzie? Źródło: FreeFoto.com

Tytoń jest najczęstszą przyczyną możliwych do uniknięcia zgonów w UE - alarmuje WHO. Co roku z powodu palenia umiera 650 tys. osób. W wielu krajach UE obowiązuje już całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych, co - jak pokazują statystyki - popiera ponad 80 proc. mieszkańców Wspólnoty.

W 21 krajach nie można palić w restauracjach, a w 18 w pubach i barach.

W blisko 60 krajach wprowadzono rygorystyczne zasady dotyczące palenia tytoniu w biurach i firmach. Zgodnie z proponowaną nowelizacją ustawy antynikotynowej przepisy dotyczące palenia tytoniu zostaną od przyszłego roku zaostrzone również w Polsce.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega przed epidemią palenia tytoniu. Według szacunków, na świecie jest już ponad pół miliarda palaczy.

– Rocznie tytoń zabija ponad 5,4 milionów osób – średnio 1 osobę co 6 sekund. Do palenia przyznaje się ponad 30 proc. obywateli Unii Europejskiej. Palenie jest przyczyną 15 proc. wszystkich przedwczesnych śmierci w UE i 25 proc. zgonów na raka – mówi Anna Kozieł, koordynator tzw. Inicjatywy Bloomberga w ramach WHO w Polsce.

Alarmujące są także dane dotyczące biernego palenia. Samo wdychanie dymu tytoniowego prowadzi do poważnych chorób serca i płuc, a u noworodków może stać się przyczyną SIDS (nagłej śmierci łóżeczkowej), niskiej wagi urodzeniowej czy chorób oddechowych. – Ponad połowa dzieci na świecie wdycha dym papierosowy, a każdego roku bierne palenie zabija około 80 tys. dorosłych osób w UE – ostrzega Fiona Godfrey z Międzynarodowej Unii do Walki z Gruźlicą i Chorobami Płuc.

Kraj niebieskiego dymku
W Polsce pali ponad 9 mln osób, czyli prawie 30 proc. populacji kraju. Przeprowadzone w 2003 roku badania GYTS (Global Youth Tabacco Survey) pokazały, że po papierosy już sięgnęło ponad 60 proc. chłopców i 53 proc. dziewcząt w wieku 13-15 lat. Ok. 80 proc. gimnazjalistów, którzy przyznali się do palenia w ostatnim miesiącu, sięgało po papierosa codziennie.

Badania wskazują, że tylko 18 proc. palaczy uważa obecną formę ostrzeżeń o szkodliwości palenia, umieszczaną na pudełkach z papierosami, za przekonującą. Zgodnie z zaleceniami WHO, ostrzeżenia takie powinny mieć formę obrazu i pokrywać przynajmniej połowę powierzchni opakowania. Obrazkową formę ostrzeżeń do tej pory wprowadzono w 15 krajach świata.

W wielu krajach UE obowiązuje już całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych, co - jak pokazują statystyki - popiera ponad 80 proc. obywateli Wspólnoty. – Okazuje się też – twierdzi Fiona Godfrey – że takie przepisy nie mają negatywnych skutków gospodarczych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH