Dorośli chorzy na padaczkę często ukrywają swoją chorobę przed otoczeniem, bo boją się reakcji innych osób. Jak podkreśla prezes Polskiego Towarzystwa Epileptologii, doc. Joanna Jędrzejczak nadal żywe są stereotypy w postrzeganiu tej choroby.

Na padaczkę choruje blisko 1 proc. populacji. W Polsce liczbę chorych szacuje się na 400 tys., na świecie na ok. 50 mln.

Napad pdaczkowy może raz w życiu wystąpić u co dziesiątego człowieka. Jednak taki jednorazowy napad nie jest jednak jeszcze padaczką. O chorobie można mówić wówczas, gdy napady nawracają, zdarzają się samoistnie, często w sposób niedający się przewidzieć, beż żadnych znaków ostrzegawczych.

Mimo postępu w leczeniu nie ma nadal żadnego środka, który by bezpośrednio zapobiegał epilepsji, albo który można by np. podać choremu w sytuacji, gdy bardzo mu zależy, żeby uchronić się przed napadem. Chorzy na padaczkę najbardziej obawiają się napadów w czasie ważnych dla siebie chwil: uroczystości, egzaminów, publicznych wsytąpień.

Doc. Joanna Jędrzejczak z Kliniki Neurologii i Epileptologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie przywołuje przykład jednego z jej pacjentów, który martwił się o to, by nie dostał napadu w czasie kolokwium habilitacyjnego. Inna pacjentka obawiała się, że epilepsja objawi się w czasie ślubu.

– Niestety, nie możemy im w tym pomóc – mówi Gazecie Wyborczej doc. Jędrzejczak. – Leczenie sprowadza się dziś do podawania leków zmniejszających częstość napadów. Jest ich już cały arsenał, choć zdarza się, że żaden ze specyfików – zarówno pojedynczo, jak i w kombinacji – nie skutkuje.

W przypadku niektórych chorych rozważa się zabieg operacyjny. To dziedzina, w której notuje się coraz większy postęp, ile największym problemem jest nawet nie sama technika operacyjna, ale umiejętność wskazania, jaką dokładnie część mózgu należy zoperować, by przynieść choremu ulgę.

Jak podkreśla Joanna Jędrzejczak, trudnym momentem dla chorego jest rozpoznanie choroby. To problem nie tylko dla chorego, ale i dla jego rodziny. Wśród reakcji dominują poczucie zaskoczenia, lęku, niepewności, poczucia przegranej czy niesprawiedliwości. Mają one swe źródło również w stosunkowo niskiej wiedzy na temat padaczki, stereotypach i lęku przed tą chorobą.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, o epilepsji wciąż niewiele wiedzą nauczyciele, którzy – jak wykazują badania – panicznie boją się mieć w klasie ucznia z padaczką, niechętnie zabierają takie dzieci na wycieczkę.

Dlatego polscy dorośli pacjenci często ukrywają swoją chorobę przed otoczeniem (aż jedna trzecia zataja ten fakt przed szefem i kolegami), a padaczka jest również często powodem przejścia na rentę.

– Z tą chorobą można zupełnie dobrze funkcjonować – przekonuje doc. Jędrzejczak. – Moi pacjenci kończą studia, pracują, uprawiają sporty, kobiety rodzą zdrowe dzieci. Padaczkę trzeba przede wszystkim zaakceptować i leczyć. Trzeba nauczyć się z nią żyć.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH