Pacjentka o schizofrenii: publiczne przyznanie się do tej choroby to zła strategia

Niezrozumienie, wrogość i brak wiedzy na temat schizofrenii często powodują, że chorzy na tę chorobę są wykluczani z życia społecznego. Tymczasem, jak przekonują specjaliści, wielu z nich, m.in. dzięki dobremu leczeniu, może sobie świetnie radzić w życiu, nie musi też rezygnować z aspiracji zawodowych czy założenia rodziny.

W tym roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zdecydowała, że Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego (10 października) obchodzony będzie pod hasłem "Życie ze schizofrenią".

"Schizofrenik może powiedzieć o sobie - królestwo moje nie jest z tego świata” - napisał wybitny polski psychiatra Antoni Kępiński. Choroba ta dotyka ludzi młodych. Jak tłumaczy prof. Bartosz Łoza, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, statystycznie w chwili diagnozy pacjent ma 27 lat.

- Jest to choroba, w przypadku której współpraca z pacjentem jest najtrudniejsza: chory na schizofrenię nie wie, że choruje. Ma natomiast poczucie, że dzieje się coś złego - ludzie wokół są nieprzyjaźni, prześladują, próbują otruć, ale on nie jest chory. W efekcie spotykam ludzi "zdrowych", którzy wyświadczają mi grzeczność przebywając w klinice i rozmawiając ze mną - wyjaśnia prof. Łoza.

Dramat pierwszego razu
Ola od 10 lat choruje na schizofrenię. Jej przykład pokazuje, że mimo wszystko można rozwijać się i normalnie funkcjonować w społeczeństwie.

Nasza rozmówczyni ma 27 lat, jest studentką renomowanej uczelni, pochodzi z małej miejscowości na południowym wschodzie Polski. Pisze pracę licencjacką, od kilku lat jest w związku.

- Zachorowałam w wieku 17 lat. Niepokój rodziców wzbudziło moje zachowanie - byłam nadpobudliwa, miałam gonitwę myśli, nie mogłam się skupić, towarzyszył temu słowotok, nadmierna euforia. Rodzice nie wiedzieli jak mają zareagować - mówi nam Ola.

Nie zgadzała się na wizytę u psychiatry. Jednak rodzice nalegali, a w końcu nawet posłużyli się szantażem. - W domu nie działał internet. Obiecali, że jeśli zgodzę się na wizytę u psychiatry, znów będzie dostęp do sieci. Taką deklaracje musieli złożyć mi na piśmie…

Jej stan można było wówczas nazwać brakiem kontaktu z rzeczywistością. - Uważałam, że jestem geniuszem. Rodzice sądzili, że to sprawa przejściowa - załamanie nerwowe, które będzie leczone w domu, lekami przepisanymi przez lekarza z przychodni. Byli przekonani, że po krótkim czasie wszystko wróci do normy.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.