Co trzeci pacjent wychodzi ze szpitala zagłodzony i to nie dlatego, że posiłki są podłej jakości. W chorobie jedzenie trzeba traktować jak lekarstwo, mało kto ma tego świadomość - przyznają lekarze Gazecie Wyborczej.

Tylko nieliczne lecznice mają własne kuchnie, większość obsługują firmy cateringowe. W Krakowie rynek podzieliły między siebie praktycznie dwie: Catermed i Aspen-Res.

– Staramy się, aby posiłki były najlepsze, jak to tylko możliwe. Problem w tym, że każdy szpital na jedzenie pacjentów przeznacza różne kwoty. W jednym musimy wyżywić chorego za 11 zł dziennie, w innym za 15 zł. Stąd różnice  – mówi  Beata Zych, dyrektorka Catermedu. – Rozrzut jest ogromny: od 12 do nawet 25 zł dziennie za pacjenta - potwierdza Joanna Arska z Aspen-Res.

Pacjenci narzekają jednak, że jedzenie jest niesmaczne.

– Szpitalne jedzenie musi być inne niż w stołówce czy domu. Są to zwykle dania dietetyczne - choć pełnowartościowe, lekkostrawne, uboższe w przyprawy. Jedna z klinik Szpitala Uniwersyteckiego w ogóle zażyczyła sobie posiłków bez soli. Nie dodajemy jej do niczego. Potrawy są bardzo zdrowe, jest tylko jeden problem: chorzy nie chcą ich tknąć - uważa Arska.

Firmy cateringowe zgodnie twierdzą, że ze szpitali wraca mnóstwo niezjedzonych posiłków. Te zwroty to najlepsze potwierdzenie faktu, że chorzy nie jedzą tyle, ile powinni. A przecież jedzeniem też można leczyć. Leczenie żywieniowe w warunkach szpitalnych najczęściej prowadzą chirurdzy i anestezjolodzy. Mają największe doświadczenie w tego rodzaju terapii. Stosuje się ją wtedy, gdy nie wystarcza kuchenna dieta lub chory jest nieprzytomny albo ma trudności z połykaniem.

Żywienie sztuczne jest też konieczne u pacjentów po resekcjach jelit. Pacjenci z zachowaną czynnością przewodu pokarmowego są karmieni sztucznie za pomocą odpowiednio zbilansowanych preparatów przemysłowych podawanych drogą dojelitową przy użyciu sondy (zgłębnika) umieszczonego w żołądku lub jelicie.

– Leczenie pozajelitowe i dojelitowe stosujemy przed zabiegiem operacyjnym u chorych, którzy mają cechy wyniszczenia lub niedożywienia, u chorych ze zdiagnozowanym niedożywieniem szpitalnym wykrytym w czasie pobytu w szpitalu. Również u chorych po zabiegach operacyjnych wymagających profilaktycznego włączenia żywienia dojelitowego lub dożylnego - to wtedy, gdy chory będzie głodował 7-10 dni albo wtedy, kiedy chory jest po poważnym zabiegu operacyjnym i z tego powodu przewidujemy duży katabolizm i zaburzenia przechodzenia pokarmu – wylicza Rynkowi Zdrowia możliwe wskazania dr Jan Kalaciński, ordynator oddziału chirurgii ogólnej w Szpitalu Powiatowym w Oświęcimiu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH