Miłość, bycie mamą, kariera zawodowa, taniec, muzyka, podróże - w naszym życiu jest wiele ważniejszych rzeczy niż stwardnienie rozsiane - przekonują bohaterzy drugiej odsłony kampanii "SM - Walcz o siebie", którą zainaugurowano w czwartek (23 maja) w Warszawie.

W ten sposób chcą uświadomić innym chorym na SM i społeczeństwu, że dzięki właściwie prowadzonemu leczeniu i rehabilitacji osoby, które cierpią na to schorzenie mogą realizować swoje plany, marzenia i sprawdzać się w różnych rolach życiowych.

Stwardnienie rozsiane to nieuleczalna przewlekła choroba neurologiczna o podłożu autoimmunologicznym. Ujawnia się najczęściej u osób młodych - między 20. a 40. rokiem życia. Ale diagnozuje się ją również u nastolatków, małych dzieci oraz osób starszych. - Chociaż SM jest nieuleczalne, to jeśli się nad nim zapanuje na najwcześniejszym etapie można uniknąć najgorszych konsekwencji choroby - przekonywała pomysłodawczyni kampanii "SM - Walcz o siebie" Malina Wieczorek, założycielka agencji Telescope. Sama usłyszała diagnozę SM kilkanaście lat temu.

Z badań, które przeprowadził w 2012 r. Dom Badawczy Maison dla Telescope wynika, że wielu Polaków nadal stereotypowo postrzega chorych na SM, jako osoby niepełnosprawne, jeżdżące na wózku, które nie mogą normalnie funkcjonować. - Tymczasem dla osób z SM choroba nie jest wyrokiem. Bardziej liczą się: kariera zawodowa, własny rozwój, związek z partnerem, rodzicielstwo - tłumaczyła Wieczorek.

Najnowsze badania, przeprowadzone w kwietniu 2013 r., wykazały, że dla 48 proc. chorych na SM praca stała się jeszcze ważniejsza po diagnozie. Według prezentującej wyniki prof. Dominiki Maison, może to być sposób na odciągnięcie uwagi od choroby, na to, by nadal mieć kontakt z codziennym życiem.

36 proc. pacjentów oceniło jednak, że chorzy na SM nie są w Polsce akceptowani jako pracownicy. Dlatego część z nich nie przyznaje się w pracy do swojej diagnozy. 90 proc. osób z SM uważa, że chorzy powinni angażować się w stałe związki, a nieco ponad 70 proc., że powinni decydować się na dzieci. Jednym z argumentów jest to, że w ciąży i po ciąży może się znacznie pogorszyć stan zdrowia kobiety z SM.

Tymczasem prof. Krzysztof Selmaj, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Akademii Medycznej w Łodzi przypomniał, że wyniki badań przeprowadzonych na tysiącach pacjentek z SM tego nie potwierdzają. Tuż po porodzie może wprawdzie dojść do zaostrzenia choroby, ale w ciąży ryzyko to jest mniejsze - tłumaczył neurolog. Trzydziestoletnie obserwacje wykazały, że stan pacjentek z SM, które urodziły dziecko był lepszy niż tych, które nie zdecydowały się na ciążę.

Kampania "SM - Walcz o siebie" jest realizowana we współpracy z Polskim Towarzystwem Stwardnienia Rozsianego (PTSR), Fundacją NeuroPozytywnymi i Fundacją Urszuli Jaworskiej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH