Pacjenci po dopalaczach ''wypalają'' siebie i system ochrony zdrowia W zdecydowanej większości sytuacji nie jest możliwe uzyskanie od pacjenta informacji o nazwie użytej substancji psychoaktywnej lub o produkcie dopalaczowym. Fot. PTWP

Z jednej strony każdy pacjent z zagrożeniem zdrowia i życia jest dla ratowników medycznych i lekarzy tak samo ważny. Z drugiej ci, którzy są ratowani i leczeni po zażyciu dopalaczy, potrafią sprawić sporo problemów. I nie chodzi tylko o agresję czy brak wiedzy, co dany pacjent zażył...

Niebawem minie okrągły rok od wprowadzenia noweli ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, co spowodowało, że dopalacze zaczęły być traktowane jak narkotyki. Gdy ogłoszono zmiany, eksperci o pomyśle wypowiadali się z optymizmem, ale nie brakowało też głosów, że chodziło o populizm penalny, a nie szczerą chęć rozwiązania problemu.

Czytaj też: Ustawa antydopalaczowa na finiszu. Chodzi o kary czy rozwiązanie problemu?

Dane na razie nie wskazują jednoznacznie, czy spełniły się nadzieje optymistów. Według GIS w 2017 r. odnotowano 4324 zatruć ''nowymi narkotykami'' oraz 27 zgonów, natomiast w 2018 r. - 4257 zatrucia oraz 65 zgonów. Z kolei w pierwszym kwartale 2018 r. odnotowano 900 zatruć, a w pierwszym kwartale 2019 r. - 589 zatruć oraz 6 zgonów.

Niezależnie od statystyki, eksperci jednoznacznie wskazują, że dla systemu ochrony zdrowia, który boryka się m.in. z niedofinansowaniem i brakami kadrowymi, pacjent po dopalaczach jest pacjentem trudnym, angażującym.

Mają czterokrotnie więcej siły, niż normalnie
O problemy z ratowaniem pacjentów po dopalaczach zapytaliśmy m.in. Ireneusza Szafrańca, prezesa elekta zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych i czynnego ratownika medycznego.

- W pierwszej fazie często trudno jest podać leki takiemu pacjentami. Objawy ''po zażyciu'' związane są m.in. z tachykardią, wysokim ciśnieniem, szerokimi źrenicami, pobudzeniem psychoruchowym. Takie osoby mają często czterokrotnie więcej siły, niż normalnie. Bywa, że turlają się po ziemi, mają jakieś wizje, uderzają głową o chodnik, atakują ratowników. Nierzadko trudno przewidzieć kolejny ruch - w danym momencie pacjent może być spokojny, a za chwilę rzucić się na nas z pięściami - opowiada.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.