GRUPA PTWP

Pacjenci, którym naprawiono zastawki bez operacji: złapaliśmy drugi oddech...

  • Jacek Janik/Rynek Zdrowia
  • 19-05-2010 20:11

– Byłem w bardzo trudnej sytuacji. Kwalifikowałem się do przeszczepu serca. Gdyby nie ten zabieg musiałbym na niego czekać. W ostatniej chwili mnie ta zapinka uratowała. Do czasu zabiegu od półtora roku spałem, choć może to za dużo powiedziane, w pozycji siedzącej, ze względu na ogromne duszności. Pierwsze, co mogłem i zrobiłem, to wreszcie wyspałem się jak niemowlę – powiedział nam Czesław Malinka, pacjent, który przeszedł zabieg metodą MitraClip.

Inny z pacjentów, Zygmunt Filipczak, ma 67 lat: – Dwanaście lat temu był pierwszy zawał... Po wszczepieniu bypass’ów przez dziesięć lat miałem spokój. Później, po kolejnych, zawałach zaczęło się wszystko od nowa, nie mogłem oddychać, jakikolwiek wysiłek był dla mnie problemem. Operacja kardiochirurgiczna mogłaby stanowić zagrożenia dla mojego życia. Dzięki temu zabiegowi dzisiaj czuję się bardzo dobrze – opowiada Zygmunt Filipczak.

– Uważamy, że nowa metoda jest w przypadkach trudnych pacjentów skuteczna i powinna być stosowana w dobrych ośrodkach. Szacujemy, że istniałaby potrzeba przeprowadzenia od 60 do 100 takich zabiegów rocznie w pierwszym i drugim roku ich upowszechniania – podsumowuje profesor Marian Zembala.


Czytaj więcej:    Marian Zembala |  Śląskie Centrum Chorób Serca |  zastawka serca |  Zbigniew Kalarus |  Ottavio Alfieri |  zastawka mitralna |  niedomykalność zastawki mitralnej

Brak komentarzy

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia