Inny z pacjentów, Zygmunt Filipczak, ma 67 lat: – Dwanaście lat temu był pierwszy zawał... Po wszczepieniu bypass’ów przez dziesięć lat miałem spokój. Później, po kolejnych, zawałach zaczęło się wszystko od nowa, nie mogłem oddychać, jakikolwiek wysiłek był dla mnie problemem. Operacja kardiochirurgiczna mogłaby stanowić zagrożenia dla mojego życia. Dzięki temu zabiegowi dzisiaj czuję się bardzo dobrze – opowiada Zygmunt Filipczak.
– Uważamy, że nowa metoda jest w przypadkach trudnych pacjentów skuteczna i powinna być stosowana w dobrych ośrodkach. Szacujemy, że istniałaby potrzeba przeprowadzenia od 60 do 100 takich zabiegów rocznie w pierwszym i drugim roku ich upowszechniania – podsumowuje profesor Marian Zembala.
Czytaj więcej: Marian Zembala | Śląskie Centrum Chorób Serca | zastawka serca | Zbigniew Kalarus | Ottavio Alfieri | zastawka mitralna | niedomykalność zastawki mitralnej
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka