PZH: 28 zgonów z powodu grypy; niewielki spadek zachorowań

Od 16 do 22 stycznia zarejestrowano w Polsce ogółem ponad 209,9 tys. zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. To o 4 tys. mniej niż w ubiegłym tygodniu. Z powodu grypy zmarło 28 osób - wynika z danych Państwowego Zakładu Higieny.

Średnia dzienna zachorowalność wynosiła 77,8 na 100 tys. ludności. Do szpitali trafiły 1323 osoby z grypą.

Spadek zachorowań odnotowano w woj: mazowieckim, podlaskim i podkarpackim. W pozostałych regionach utrzymuje się tendencja wzrostowa. Przypadków grypy jest wielokrotnie więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar powiedział, że wirus A/H1N1 (świńskiej grypy) jest obecnie wirusem grypy sezonowej i nie jest bardziej niebezpieczny niż inne krążące szczepy. Zaznaczył jednak, że - jak każdy wirus grypy - w niektórych przypadkach może powodować groźne powikłania.

Rzeczniczka radomskiego sanepidu Beata Nowak uważa, że liczba chorych na grypę może być nawet trzy razy większa. Jej zdaniem wielu lekarzy - tłumacząc się nawałem pracy - nie zgłasza przypadków zachorowań do sanepidu mimo takiego obowiązku. Rzeczniczka podkreśliła, że wzrost liczby zachorowań może mieć związek z mniejszym niż rok temu zainteresowaniem radomian szczepieniami przeciwko grypie.

Kierownik Oddziału Epidemiologii WSSE w Gorzowie Wlkp Jolanta Owsińska powiedziała mediom, że na podstawie wieloletnich obserwacji wydaje się, że możemy oczekiwać w ciągu 3-4 tygodni dalszego wzrostu zachorowań, po czym powinien następować ich spadek. - Powinniśmy pamiętać, iż najskuteczniejszą i równocześnie najtańszą metodą zapobiegania zachorowaniom na grypę jest szczepienie - podkreśliła. Do 22 stycznia w tym regionie z powodu grypy do szpitali skierowano 33 osoby, przede wszystkim z silnymi objawami ze strony układu oddechowego.

Pomorski lekarz wojewódzki Jerzy Karpiński podkreślił, że duża różnica w danych dot. zachorowań, w porównaniu z ubiegłym rokiem, może wynikać nie tylko ze zwiększenia w tym roku liczby zachorowań, ale też z faktu, że grypa pojawia się zwykle falami i być może akurat w 2012 r. w tym czasie odnotowano zmniejszenie liczby przypadków. Karpiński przypomniał też, że przychodnie w swoich raportach podają sanepidowi wszystkie przypadki przypominające grypę, a pracownicy ośrodków zdrowia sporządzając raporty kierują się własną subiektywną oceną.

Jak powiedział rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białymstoku Andrzej Jarosz, w statystyce zachorowań zaczyna być widoczny spadek, a sytuacja określana jest jako "stabilna".

Główny Inspektorat Sanitarny przypomina, że w czasie nasilenia zachorowań na grypę należy często myć ręce mydłem pod bieżącą wodą, unikać pocałunków i podawania dłoni, wietrzyć mieszkania oraz przebywać na świeżym powietrzu.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH