POChP: wielu choruje na własne życzenie

Jeden na dziesięć zgonów w Europie spowodowany jest chorobami płuc. Liczba zejść z powodu raka płuca i Przewlekłej Obturacyjnej Choroby Płuc będzie rosnąć. Takie dane szacunkowe pojawiają się co pewien czas w różnych publikacjach.

W Europejskiej Białej Księdze Chorób Płuc prezentowanej przez Europejskie Towarzystwo Chorób Płuc (ERS) przy okazji tegorocznego kongresu Towarzystwa w Barcelonie (7-10 września 2013) oszacowano również, iż 7 proc. hospitalizacji pacjentów na terenie UE jest efektem ich problemów z układem oddechowym.

W Polsce (podobnie jak na świecie), najczęstszą przyczyną zgonów wśród pacjentów z chorobami płuc jest POChP. Szacunkowo rocznie umiera z tego powodu ok. 15-20 tys. osób i lepiej raczej nie będzie. Wzrost umieralności jest głównie wynikiem rozprzestrzeniającej się epidemii palenia tytoniu.

POChP - a co to takiego?

Jednak zdaniem specjalistów, podawane dane są często mało precyzyjne i mogą być zaniżone w związku z niewłaściwym wskazaniem przyczyny śmierci pacjenta. Trwa dyskusja, czy główną przyczyną zgonu chorych na POChP są pozapłucne choroby współistniejące, do których najczęściej należą choroby związane z układem krążenia, cukrzyca typu 2, niewydolność nerek, przerost prostaty, osteoporoza, niedokrwistość czy powikłania ze strony układu oddechowego. Bardzo często to właśnie choroby związane z układem krążenia są rozpoznawane jako przyczyna zgonu pacjentów hospitalizowanych na oddziałach chorób płuc.

Problematyczne jest także rozpoznanie choroby, co stanowi istotną przeszkodę w walce ze schorzeniem. Zdarza się, że chory na POChP jest kierowany w pierwszej kolejności do kardiologa. Przez wiele lat może też być leczony na astmę.

- Ponieważ zarówno POChP, jak i astma przebiegają z obturacją oskrzeli, lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej czasem trudno jest zróżnicować obie choroby. W przypadku chorób przebiegających z obturacją oskrzeli dochodzi do upośledzenia przepływu powietrza w drogach oddechowych, co przejawia się odczuciem duszności. Idąc tym tokiem myślenia, lekarz błędnie rozpoznaje astmę. Z tego względu POChP rozpoznaje się późno, w stanie zaawansowanym, co bardzo utrudnia leczenie - ocenia prof. Paweł Śliwiński, kierownik IV Kliniki Chorób Płuc w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

Jeszcze gorzej jest z wiedzą na temat POChP w społeczeństwie. W badaniu zleconym przez Towarzystwo Chorób Płuc badano znajomość skrótu POChP - prawidłowo rozszyfrowało ją jedynie 5 proc. ankietowanych. Podobne badanie przeprowadzono w 2004 roku - wtedy 94 proc. Polaków przebadanych przez TNS OBOP przyznało, że nie zna terminu POChP.

Złoty standard

Podstawą do rozpoznania choroby jest wywiad i ustalenie objawów choroby, jednak badaniem niezbędnym do potwierdzenia rozpoznania i dalszego monitorowania POChP jest spirometria - dodaje specjalista.

Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) charakteryzuje się niecałkowicie odwracalnym, zwykle postępującym zwężeniem dolnych dróg oddechowych, które jest wynikiem toczącego się procesu zapalnego. Obturacyjne zaburzenia wentylacji związane są z patologią drobnych dróg oddechowych, pod postacią zapalenia oskrzeli i oskrzelików oraz niszczeniem miąższu płucnego, objawiającego się rozedmą.

Dopiero w 1966 roku połączono te dwie choroby (rozedmę płuc i przewlekłe zapalenie oskrzeli) w jedną jednostkę chorobową stwierdzając, że charakterystyczne dla choroby przewlekłe ograniczenie przepływu powietrza przez drogi oddechowe jest spowodowane zarówno przez postępujące zwężanie dróg oddechowych, jak i zniszczenie miąższu (rozedma), zainicjowanego różnymi czynnikami toksycznymi, najczęściej paleniem papierosów.

Ewidentnie stwierdzono bowiem, że w niewielkim stopniu przyczyną choroby są wady genetyczne, w tym niedobór alfa 1- antytrypsyny (1-2 proc.) oraz częste infekcje dolnych dróg oddechowych. Najpoważniejszym czynnikiem ryzyka zachorowania na POChP jest palenie papierosów (80-90 proc.) oraz zanieczyszczenie środowiska: pyły przemysłowe, substancje chemiczne, ale także spalanie w warunkach domowych biomasy w trakcie przyrządzania posiłków (piece węglowe, piece na drewno).

Palisz - nie dostajesz terapii

Choroba występuje także u biernych palaczy. Według badania BOLD przeprowadzonego przez prof. Ewę Niżankowską-Mogilnicką z Collegium Medicum UJ, polskiego przedstawiciela międzynarodowej organizacji GOLD (Światowa Inicjatywa Zwalczania Przewlekłej Obturacyjnej Choroby Płuc), w naszym kraju częstość występowania POChP u osób nigdy nie palących, szczególnie kobiet, jest zaskakująco wysoka i dużo większa niż w innych krajach biorących udział w badaniu BOLD (20,1 proc. w stadium I i wyższym, 11,2 proc. w stadium II i wyższym według GOLD).

Prawdopodobnym wytłumaczeniem dużej częstości występowania POChP u nigdy niepalących kobiet mogłaby być także większa podatność na szkodliwe działanie dymu tytoniowego i większe narażenie na inne środowiskowe czynniki ryzyka, w tym spalanie biomasy - oceniają badacze (Niżankowska-Mogilnicka E i wsp.: Częstość występowania POChP i rozpowszechnienie palenia tytoniu w Małopolsce - wyniki badania BOLD w Polsce).

Dla blisko 2 mln rzeszy chorych na POChP współczesna medycyna ma do dyspozycji leczenie farmakologiczne i terapie nielekowe.

- W farmakoterapii stosowane są leki rozszerzające oskrzela. Mamy do dyspozycji trzy grypy leków: cholinolityki (np. tiotropium), beta-2 agoniści (formoterol, salmeterol, indacaterol) oraz pochodne metyloksantyn (teofilina). Drugą strategią leczenia jest podawanie chorym leków przeciwzapalnych. Wśród nich wymieniamy: steroidy wziewne (budezonid, beklometazon, flutikazon, cyklezonid) oraz niesteroidowe leki -  inhibitory fosfodiesterazy 4 (PDE4), np. roflumilast - wymienia prof. Śliwiński.

Do niefarmakologicznych sposobów leczenia należy przede wszystkim rehabilitacja oddechowa, która pomaga usprawnić stan chorego. NFZ refunduje również zastosowanie koncentratorów tlenu, jednak w limitowanym zakresie. Ponadto do takiej terapii nie są kwalifikowani czynni palacze. W stanach zaostrzenia przewlekłej niewydolności oddychania spowodowanej przez POChP stosowana jest nieinwazyjna wentylacja mechaniczna.

Wspomaganie rzucenia palenia

Palenie nadal pozostaje kluczowym elementem POChP. W definicji zawartej w raporcie GOLD oraz wytycznych ERS i American Thoracic Society (ATS) podkreśla się fakt, że POChP jest chorobą, której można zapobiegać i która poddaje się leczeniu. Kluczowe jest jednak odstawienie papierosów. Niestety, ich konsumpcja - mimo wiedzy o szkodliwym działaniu - nie spada. Stąd wysiłki, by proponować palaczom alternatywne rozwiązania.

Podczas kongresu w Barcelonie zaprezentowano wyniki pierwszego badania klinicznego porównującego skuteczność e-papierosów i plastrów nikotynowych. Do badania zrekrutowano 657 osób. Przez 13 tygodni 292 osoby posługiwały się papierosami elektronicznymi zawierającymi ok. 16 mg nikotyny, taka sama liczba uczestników badania korzystała z plastrów, 73 osoby dostawały placebo - e-papierosy bez nikotyny.

Po sześciu miesiącach od rozpoczęcia badania jedna na 20 osób nadal stroniła od papierosów. Najwięcej było ich w grupie e-papierosów - 7,3 proc., 5,8 proc. z grupy stosującej plastry, najgorszy wynik z grupy placebo - 4,1 proc. Badacze uznali te różnice za nieistotne statystycznie.

Znaczące różnice odnotowano natomiast w liczbie spalanych papierosów wśród nałogowców. 57 proc. palaczy, którzy mimo stosowania e-papierosów wrócili do nałogu, ograniczyło o połowę dzienną liczbę wypalanych papierosów, w porównaniu do 41 proc. stosujących wcześniej plastry.

Kierujący badaniami Chris Bullen, dyrektor National Institute for Health Innovation z Uniwersytetu w Auckland, mimo dobrych efektów, studzi nieco zapał entuzjastów e-dymka.

- Nadal nie wiemy zbyt wiele na temat skuteczności e-papierosów w rzucaniu palenia, jak również o potencjalnych skutkach ubocznych z ich długofalowego stosowania. Biorąc pod uwagę rosnącą popularność tych urządzeń w wielu krajach, potrzebujemy dłuższego czasu obserwacji i badań wykonanych na większej populacji, by stwierdzić czy te urządzenia mogą być skuteczną i popularną metodą walki z nałogiem tytoniowym.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH