PET-y są, na cyklotrony nie wystarczyło

W Polsce działa 10 PET-ów, ale niezbędne do badania izotopy sprowadzane są z Wiednia lub Berlina.

Wystarczą jednak złe warunki atmosferyczne, by loty odwołano. Do tego dochodzą spore koszty.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, pierwszym ośrodkiem w którym zaczął pracę PET (pozytonowy tomograf emisyjny) było Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Izotopy potrzebne do wykonania badań trzeba było sprowadzać z zagranicy. Było to bardzo kosztowne, ponieważ preparat należy podać pacjentowi w ściśle określonym czasie od chwili jego produkcji. Dlatego Zbigniew Pawłowicz, dyrektor Centrum, wybudował w szpitalu cyklotron i uruchomił linię produkcyjną izotopu. Z badania PET chciały też korzystać inne ośrodki onkologiczne.

W 2003 r. Ministerstwo Zdrowia zapisało zakup PET w Narodowym Programie Zwalczania Chorób Nowotworowych. Zaznaczyło przy tym, że tworzeniu sieci ośrodków z tą aparaturą, musi towarzyszyć budowa linii do produkcji izotopów. Aparatów miało być w całym kraju pięć. Obecnie jest ich dwukrotnie więcej, ale na linie produkcyjne izotopów środków już nie wystarczyło.

Tymczasem gdyby szpitale kupowały izotop w Polsce, cena byłaby o 30 proc. niższa. W połowie grudnia jego produkcję uruchomiło Centrum Onkologii w Gliwicach, ale zarówno ten ośrodek, jak i bydgoski, nie mogą zaopatrywać pozostałych ośmiu szpitali: nie mogą handlować farmaceutykiem bez rejestracji, a ta kosztuje 300 tys. zł.

Więcej na www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH